Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Prawić komplementy nie tylko paniom

NPM 12/2014
Numer wyprzedany
Autor:
Karolina Smyk
(fot. arch. Karoliny Smyk)
Ukazało się trzecie wydanie opowiadań Tadeusza Staicha powstałych w latach 1948-60. Pisane wdzięcznym, wzruszającym językiem, nieco przypominającym klimat książki „W stronę Pysznej”, przybliżają niegdysiejszą pracę przewodnika po Tatrach i Podtatrzu.

Odtwarzają czasy masowych najazdów wycieczek z zakładów pracy i szkół, realizujących nakazy socjalistycznych władz w zakresie upowszechniania zbiorowej turystyki. Przewodnik – wielozadaniowa alfa i omega – był przełożonym, nauczycielem, pedagogiem, lekarzem i psychologiem, od którego wymagano przyzwoitej aparycji i obycia, uśmiechu i uczynności, sprawności i siły, a nade wszystko życiowej mądrości. Z rzadka powierzano mu tzw. grupy eksponowane, czyli wprawnych piechurów; częściej zdarzali się amatorzy kolejki na Kasprowy Wierch żyjący dewizą „nie wypada być w Rzymie i papieża nie widzieć”. Skrajnie niezainteresowani górami „klienci” przemierzali połowę Polski tylko po to, żeby poimprezować w pociągu, po czym wrócić do domu. W najwyższym sezonie turystycznym przewodnik był trybikiem potężnej maszyny, w której stosowano szablony jednodniowych wycieczek oprowadzanych na zasadzie rotacji, czyli ściśle według porządku programu. Rzecz jasna, tłoku na atrakcjach: Kasprowym, Gubałówce, muzeum w Poroninie, ewentualnie Głodówce, nie zawsze dawało się uniknąć. Choć nie można odmówić książce waloru literackości, jest ona historycznym zapisem epoki w dziejach polskiej turystyki górskiej. Tym bardziej dowcipnie i współcześnie brzmią fragmenty typu: „Z ludźmi młodszymi przeważnie jeżdżę w góry. Z miasta samochodem do Kuźnic, stamtąd na Kasprowy, a na Kasprowym… Cóż… Na Kasprowym jest tyle sił w narodzie do jeżdżenia, że gdyby był do dyspozycji na przykład tramwaj w kierunku Świnicy, to…”. Jeszcze coś się nie zmieniło od tamtych czasów – wśród mas ciągniętych w góry stale odnajdują się osoby autentycznie zauroczone ich pięknem. Historie metamorfoz ludzkiej psychiki i wrażliwości dają satysfakcję przewodnikowi, a wspomnieniom zamieszczonym w tej książce dodają uroku.

Tadeusz Staich,„Góry wołają. Opowiadania przewodnickie”, Wydawnictwo Astraia, Kraków 2014.
Cena: 29 zł

Nasza ocena – warto

--------------

Przesuwanie granic własnych możliwości

„Ultramaratony” to książka o charakterze poradnikowym, napisana przez doświadczonego biegacza i kolarza. Przybliża on świat dwóch dyscyplin wytrzymałościowych na poziomie ultra, czyli takim, który opiera się na idei długotrwałego wysiłku: biegów na trasach dłuższych niż 42,195 km i wyścigów rowerowych na dystansach przekraczających 200 km. Co ważne – zakładających jeden etap wyścigu, gdzie czas mierzy się od startu zawodnika do jego przybycia na metę, wliczając przerwy na sen czy posiłek. Autor szkicuje portret typowego ultramaratończyka, opisuje proces stawania się zawodnikiem ultra i wylicza profity z brania udziału w zawodach. Osobne rozdziały poświęca sprzętowi, regeneracji, czyli zasadom odżywiania się oraz dozowania snu, a także zagrożeniom czyhającym na zawodnika. Poznajemy różnorodność ultramaratońskich form wysiłku, zasady treningu, różne sposoby trenowania, plany treningowe przygotowujące do biegów na przykład na 50 czy 100 km. Nie jest to uniwersalny pakiet rad, a raczej drogowskazy, rozwiązania przetestowane przez autora. Zestawienie najciekawszych polskich i światowych imprez długodystansowych oraz rozdział o kosztach tego sportu dają czytelnikowi aktualne informacje. Krótka ankieta przeprowadzona wśród osób znających temat wykazała, że książka ta przysłuży się przede wszystkim biegaczom, którzy jeszcze nie zaczęli przygody z dystansami ultra, ale są nimi zainteresowani. Autor, pisząc: „ultramaratoński wysiłek jest także dla ciebie, choćby szczytem twoich możliwości było 10 km biegu i 30 km na rowerze” – dedykuje swoją książkę nieco szerszemu gronu. Tak brzmiąca zachęta do podjęcia próby: „Czego ultramaratończycy dostają więcej od normalnych biegaczy i kolarzy? Przyjemności!” – brzmi jak szaleństwo. Wierzyć, nie wierzyć…?

Grzegorz Rogóż, „Ultramaratony. Bieganie i kolarstwo”, Samo Sedno, Warszawa 2014.
Cena: 34,90 zł

Nasza ocena – warto

-----------------------------------------

Kolejna odsłona podręcznika wspinaczkowego

Na koniec trzeba wspomnieć o trzecim, rozszerzonym i zaktualizowanym, polskim wydaniu podręcznika wspinaczkowego „Góry – wolność i przygoda”, stworzonym w środowisku amerykańskich wspinaczy przed ponad półwieczem i ośmiokrotnie tamże wznawianym. To kompendium wiedzy na temat poruszania się i działania w górach obejmuje większość zagadnień dotyczących technik wspinaczkowych wykorzystywanych w skałkach, wielkich ścianach, w śniegu, lodzie, na lodowcach i lodospadach (choć pominięto na przykład wspinaczkę sportową). Poznajemy świat wspinaczek letnich i zimowych w górach typu alpejskiego, realia wypraw wysokogórskich. Książka zawiera dokładne opisy sprzętu wspinaczkowego, wyposażenia, bardzo dużo rycin, schematów pokazujących rozmaite sytuacje, w jakich może znaleźć się wspinający, metody postępowania w razie problemów. Świat idzie do przodu i widać to też w tego typu publikacjach. Innowacje technologiczne, nowinki odzieżowe, sprzętowe, kosmiczne tworzywa – to wszystko jest już zawarte w niniejszym podręczniku. Dodano rozdział o treningu, który niegdyś był postrzegany raczej jako aktywność uzupełniająca na czas pozostawania na nizinach niż obligatoryjna. Po tematach, które rozszerzono, widać, że pogłębia się wrażliwość oraz wyczulenie na środowisko naturalne, na to, by chronić dziką przyrodę, działając możliwie jak najmniej inwazyjnie. Książka została ponownie zredagowana; lepiej się ją przegląda za sprawą kilku nowych graficznych trików. Na rynku są już poradniki omawiające szeroko niektóre z zagadnień przedstawionych w tej książce na poziomie podstawowym (np. lawiny, wspinaczka w skale), ale lepszego podręcznika obejmującego wszystkie zagadnienia na razie nie ma.

Ronald C. Eng (red. wyd. oryg.), „Góry – wolność i przygoda. Od trekkingu do alpinizmu”, Galaktyka, Łódź 2014.
Cena: 89,90 zł

Nasza ocena – koniecznie
 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też