Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poczta N.P.M. | redakcja@npm.pl

Pol­scy hi­ma­la­iści zdo­by­wa­ją ośmioty­sięcz­ni­ki

NPM 8/2008
Numer wyprzedany
Autor:
Redakcja n.p.m.
()
Z za­in­te­re­so­wa­niem prze­czy­ta­łem ar­ty­kuł o Po­la­kach w Hi­ma­la­jach „An­na­pur­na zwy­cię­ży­ła, Dhau­la­gi­ri po­ko­na­ne” au­tor­stwa An­drze­ja Ba­zyl­czu­ka. Chciał­bym na­wią­zać do pew­ne­go zda­rze­nia, któ­re mia­ło miej­sce w tym cza­sie, a nie zo­sta­ło uję­te w ar­ty­ku­le.

Wiel­kim bo­ha­te­rem tej wy­pra­wy jest Ro­bert Szym­czak, le­karz z eki­py Ar­tu­ra Haj­ze­ra. W cza­sie po­by­tu w gó­rach wziął udział w ak­cji ra­tun­ko­wej Iñakie­go Ochoa de Ol­za, or­ga­ni­zu­jąc szpi­tal wy­so­ko­ścio­wy w obo­zie II na wy­so­ko­ści 5800 m. Jak wia­do­mo, Iñakie­go nie uda­ło się ura­to­wać, na­to­miast po­sta­wę Ro­ber­ta do­ce­nił brat Iñakie­go – Pa­blo, któ­ry z wdzięcz­no­ści za na­tych­mia­sto­wą po­moc w ak­cji prze­słał list opi­su­ją­cy pięk­ną i bez­in­te­re­sow­ną po­moc. (…) Ro­bert jest jed­nym z naj­więk­szych bo­ha­te­rów tej wy­pra­wy.
Mar­cin Wło­dar­ski
Gdańsk

Frag­men­ty li­stu Pa­bla Ochoa de Ol­za:
(…) Wy­tłu­ma­czy­łem mu [Ro­ber­to­wi Szym­cza­ko­wi – przyp. red.] po­wa­gę sy­tu­acji i za­py­ta­łem: „Czy mo­żesz po­móc?”. Od­po­wie­dział krót­ko: „Tak”. To by­ło ta­kie pro­ste i nie­skom­pli­ko­wa­ne. Nie mu­siał się nad ni­czym za­sta­na­wiać, nie szu­kał żad­nych wy­mó­wek, nie zgła­szał żad­nych za­strze­żeń, po pro­stu po­wie­dział „tak” i wsko­czył do he­li­kop­te­ra. (…) Po­świę­cił wszyst­ko, aby po­móc oso­bie, któ­rej na­wet nie znał. Da­wał nam na­dzie­ję, każ­dym swo­im ko­lej­nym kro­kiem, po­dej­mo­wa­nym po­mi­mo trud­nych wa­run­ków po­go­do­wych i za­gro­że­nia la­wi­na­mi. (…)

Wiel­kie dzię­ki za ar­ty­kuł o zma­ga­niach pol­skich hi­ma­la­istów w gó­rach wy­so­kich. To nie­zwy­kle sym­pa­tycz­ne prze­czy­tać w jed­nym miej­scu o Pio­trze Pu­stel­ni­ku i Pio­trze Mo­raw­skim, Ani Czer­wiń­skiej i Je­rzym Na­tkań­skim, a tak­że Kin­dze Ba­ra­now­skiej i Ka­si Skło­dow­skiej oraz Ar­tu­rze Haj­ze­rze i Ro­ber­cie Szym­cza­ku. Wia­do­mo, że hi­ma­la­iści mię­dzy so­bą ry­wa­li­zu­ją. Ale prze­cież każ­dy z nich jest dla Po­la­ków ogrom­ną du­mą. I dla nas, zwy­kłych tu­ry­stów, li­czy się każ­dy ich suk­ces.
Agniesz­ka Mi­kul­ska
War­sza­wa

 
Au­tor­ska re­la­cja Kin­gi Ba­ra­now­skiej
 
Au­tor­ska re­la­cja Kin­gi Ba­ra­now­skiej z wej­ścia na Dhau­la­gi­ri jest bez wąt­pie­nia na­gro­dą dla wszyst­kich wy­cze­ku­ją­cych suk­ce­su tej wy­pra­wy, a przede wszyst­kim bez­piecz­ne­go po­wro­tu eki­py do kra­ju. Uka­zu­je po raz ko­lej­ny, że gó­ry to śro­do­wi­sko, z któ­rym nie na­le­ży wal­czyć, tyl­ko trze­ba za­cho­wać zdro­wy roz­są­dek. (…) Ra­du­je ser­ce i przy­no­si du­mę, że na na­szych lu­dzi gór mo­gą li­czyć in­ne za­ło­gi. Epi­zod wy­cze­ki­wa­nia na Hisz­pa­nów do­wo­dzi wiel­ko­ści ser­ca i du­cha na­szych pań. Cie­szy rów­nież fakt, iż w kra­ju są lu­dzie kon­ty­nu­ują­cy wiel­kie tra­dy­cje zdo­by­wa­nia szczy­tów. Re­ali­zu­jąc za­ło­że­nia wy­pra­wy, wie­le się ry­zy­ku­je i po­świę­ca. Pra­gnę za­pew­nić, iż dla fa­nów z na­sze­go kra­ju jesz­cze wię­cej to zna­czy.
Dro­gie Pa­nie, je­ste­ście na­szą du­mą, a Wa­sze wej­ścia są tak­że suk­ce­sem tych, co zo­sta­ją na do­le. Z ca­łe­go ser­ca ży­czę wie­lu wejść i aby każ­de koń­czy­ło się bez­piecz­nym po­wro­tem do do­mu. Pa­mię­taj­cie, że oczy i ser­ca fa­nów, któ­rzy z ple­ca­kiem dep­czą ki­lo­me­try na szla­kach na­szych gór, za­wsze skie­ro­wa­ne są gdzieś wy­so­ko na tych, co nio­są bia­ło­‑czer­wo­ną.
Pa­ni Kin­go i Ka­siu! Jesz­cze raz bar­dzo dzię­ku­je­my!
Mar­cin Za­gro­bel­ny
Wło­cła­wek

 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też