Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Okiem Bazyla |

Państwowe góry

NPM 5/2014
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
(fot. arch. Andrzeja Bazylczuka)
W młodości fascynowałem się flagami i godłami państw. Kolejną moją pasją stały się góry, a ostatnio odkryłem, że obie te kwestie często się łączą, gdyż sporo krajów postanowiło pochwalić się szczytami, umieszczając je na swoich symbolach.

Najbliżej taki przykład znajdziemy, udając się do Słowenii, na której fladze i godle widnieje najwyższy szczyt kraju, czyli Triglav. W herbie góra zadomowiła się zaraz po II wojnie światowej i przez ponad 40 lat widniała w towarzystwie typowych dla krajów socjalistycznych symboli, jak kłosy zboża i czerwona gwiazda, która prowadziła Marksa, Engelsa i Lenina do kołyski z małym Stalinem. Czy jakoś tak... Także nieznaczny lifting – w porównaniu z czasami, gdy na mapach widniała Jugosławia – przeszło godło Macedonii, z którego usunięto czerwoną gwiazdę, pozostawiając dumnie widniejącą na tle słońca górę – masyw Korab lub Ljuboten leżący w paśmie Szar Płanina. Na Starym Kontynencie nierównym terytorium chwali się także Armenia, w samym środku swojego herbu prezentująca Ararat z arką Noego na czubku. Co ciekawe, dziś Ararat nie leży w Armenii, ale w Turcji, więc Ormianie niejako robią reklamę sąsiadom. Z kolei na terenie Gruzji leży Osetia Południowa, chcąca uchodzić za oddzielny kraj. Jej godło to niemal wierne odbicie herbu znajdującej się w Rosji Osetii Północnej. W obu przypadkach centralnym punktem jest śnieżna pantera na tle Kaukazu.

Jadąc nieco dalej na wschód, lądujemy w Azji, czyli na kontynencie, który jako jedyny może pochwalić się ośmiotysięcznikami. Najpotężniejszy z nich można znaleźć między innymi w godle państwa o najoryginalniejszej fladze – Nepalu. Obecne godło z Everestem przyjęto w 2006 roku, ale Himalajami Nepalczycy chwalili się już wcześniej, prezentując je na wszystkich wersjach państwowego symbolu od 1935 roku. Także dawno temu w godle Kirgistanu zagnieździły się góry Tien-szan, które są tam już od epoki „towarzyszy”. Swoją drogą kirgiskie godło jest moim zdaniem jednym z najefektowniejszych.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też