Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Co nowego |

„n.p.m.” współpracuje z KW Warszawa

NPM 4/2009
Numer wyprzedany
Autor:
Redakcja n.p.m.
(fot. www.jaknajdalej.pl)
Magazyn Turystyki Górskiej „n.p.m.” rozpoczął współpracę z Klubem Wysokogórskim Warszawa – największym i najszybciej rozwijającym się klubem wysokogórskim w Polsce, zrzeszającym ludzi podzielających wspólną pasję – góry i wspinaczkę.

Członkiem KW Warszawa może zostać każdy, bez względu na poziom doświadczenia. Jakie korzyści daje przynależność do klubu? Przede wszystkim można znaleźć kolegów na wspólne wyjazdy, poznać doświadczonych wspinaczy (do klubu należą gwiazdy polskiego alpinizmu: Kinga Baranowska, Dawid Kaszlikowski, Piotr Morawski, Anna Czerwińska, Leszek Cichy, Marcin Miotk i inni), a także po prostu poszerzać górską wiedzę. Ponadto zrzeszenie w KW Warszawa uprawnia do korzystania z największego pakietu korzyści spośród wszystkich klubów w Polsce (m. in. do szeregu zniżek u producentów górskiego sprzętu).
Więcej informacji: www.kw.warszawa.pl

--------------------------
W 12 miesięcy dookoła świata
Niejeden z nas marzy o niezapomnianej podróży. Ale niewielu ma w sobie tyle samozaparcia, by owe marzenia zrealizować. Są jednak chlubne wyjątki. Należy do nich Adam Miński, poznański podróżnik i fotograf, który już w sierpniu, razem z czwórką przyjaciół, wyrusza na 12-miesięczną wyprawę dookoła świata.
– Idea projektu jaknajdalej.pl kształtowała się latami poprzez wiele różnego rodzaju wyjazdów rodzinnych, rajdów i obozów harcerskich oraz indywidualnych wypadów w rozmaite miejsca. Powstała z prawdziwej pasji oraz z potrzeby ciągłego rozwijania się i samorealizacji – tłumaczy Adam Miński.
Koncepcja wyjazdu tworzy się cały czas, ale najważniejsze założenia są proste i, jak deklarują uczestnicy, niezmienne. Podróżnicy chcą dotrzeć jak najdalej, zobaczyć i przeżyć jak najwięcej, poznać ciekawych ludzi, ich kulturę, zwyczaje, zwykłe życie. Jednym słowem poszerzyć swoje horyzonty.
– Chcemy pokazać, że realizacja marzeń jest możliwa i warto o nią walczyć. Tak, żeby móc żyć z przekonaniem, że oto nie zmarnowaliśmy młodości, która podobno zdarza się tylko raz – deklaruje Adam Miński, pomysłodawca projektu.
Więcej informacji: www.jaknajdalej.pl
-----------------------
Kolosy przyznają w nowej hali
Prawie 60 prelegentów, ponad 50 godzin programu, wielka sala mieszcząca 1500 osób i seminaria dla doświadczonych podróżników – tak w skrócie zapowiada się dziesiąta, jubileuszowa edycja Kolosów, która odbędzie się od 20 do 22 marca 2009 roku w Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Kazimierza Górskiego 8 w Gdyni. Wręczenie nagród połączone jest z Ogólnopolskimi Spotkaniami Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów.
Rocznicowy charakter wydarzenia to doskonała okazja, by przypomnieć osiągnięcia i prelekcje, które na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat tworzyły charakter i historię Kolosów. Swoje dokonania przypomną m.in. Janusz Gołąb, Krzysztof Starnawski i Michal Nešvara. Prelegenci prezentujący swoje dokonania z roku 2008 nie powinni mieć jednak kompleksów wobec swoich poprzedników. Na Kolosach zobaczymy m.in. jak Michał Król, Andrzej Sokołowski i Przemek Wójcik zdobyli w alpejskim stylu północną ścianę Pharilapcha (1300 m długości, trudności sięgające stopnia WI5+, M7), a także dowiemy się, jak zdobywa się 7 lodowców w 40 dni (Free Tibet Expedition 2008 – Marek Klonowski i Tomasz Mackiewicz). Poza tym Andrzej Muszyński opowie o fascynującej wyprawie w głąb afrykańskiej dżungli, którą odbył wraz z Pawłem Wojtyszynem i Tomkiem Golą. Z kolei Piotr Strzeżysz podzieli się wrażeniami z rowerowej wyprawy w boliwijskie Altiplano.
Więcej informacji: www.kolosy.pl lub www.gdynia.pl/spotkania
-----------------------

Kultowa książka dla miłośników Tatr

„… żeby zobaczyć Pyszną, usłyszeć głosy wypełniające schronisko, trzeba przymknąć oczy, uśmiechnąć się do przeszłości”.

Ludziom kochającym góry ta autorska dedykacja mówi właściwie wszystko. Prosi się jednak o jedno uzupełnienie. „Tatry, narty i ludzie-skądinąd” – tak brzmiał podtytuł pierwszego wydania „W stronę Pysznej”, książki wielokrotnie wznawianej, niepowtarzalnej, absolutnie wyjątkowej. Jakże na korzyść wyróżnia się piąte wydanie na tle poprzednich!
Błyskotliwy tekst-gawęda, obejmujący trzydzieści przedwojennych lat tatrzańskich, został wzbogacony o uzupełnienia oraz upiększony fotografiami i materiałami ilustracyjnymi, wyciągniętymi na światło dzienne z przepastnych archiwów bibliotecznych, muzealnych oraz prywatnych kolekcji. Kilkudziesięcioletni żywot tej literatury coraz dobitniej podkreślają cudne słowa, które będą nam towarzyszyć jeszcze długo po zakończeniu lektury. Książka-klasyk, jedna z tych, które pochłania się żarłocznie i bez opamiętania, a potem cytuje bez końca, przypominając prawdy ustanowione już dawno, lecz wciąż aktualne. Niezwykle lekko przyswajalna, mimo że buduje nostalgiczną wizję zakopiańskiego świata, którego w takiej jak opisana postaci już nie ma. Autor, znając wagę tematu, stworzył ponadczasowy przekaz zbudowany ze wspomnień i wypisów z przedwojennego przewodnika narciarskiego Józefa Oppenheima, a także podszeptów i natchnienia Wandy Gentil-Tippenhauer Widigierowej. Niezmiennie od lat wciąga kolejnych czytelników w równoległy świat, wywołując w ich sercach temperaturę wrzenia. Będziecie się czuć jak w chorobie, a w waszym krwiobiegu zagnieździ się bardzo zaraźliwy bakcyl. Niepokojącymi objawami nałogowego zauroczenia są powracające, gorączkowe myśli o czystych, przestronnych Tatrach, otwartych, przyjaznych ludziach, narciarskich wyrypach w dziewicze rejony. Piekącą stanie się tęskna nadzieja na realne podróże w czasie, powroty do przeszłości tworzące szansę naocznego oglądania narciarek w sukniach z kijami bambusowymi, schroniska na Pysznej, łodzi na Morskim Oku, wesołych kozic zjeżdżających stromym żlebem szusem na ogonie…
Zachęcam do sięgnięcia po „W stronę Pysznej” wszystkich ludzi gór, którzy dziwnym trafem nie wpadli dotychczas na tę tatrzańską biblię referującą to, co było na początku. Rozpalicie wyobraźnię i pobudzicie wrażliwość, wnikając w fascynujące czasy tych, którzy w annałach tatrzańskich uzyskali status prekursorów – narciarzy i narciarek, ambitnych turystów, ratowników, wspinających się pań i panów – słowem pierwszych, którzy, doświadczywszy potężnej i nieprzemijającej mocy przyciągania Tatr, z miłości oddali im całe swoje życie.
Karolina Smyk

„W stronę Pysznej”. Stanisław Zieliński. Poznań 2008


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też