Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Rozmowa | Magda Ziaja-Żebracka

Nie narzekam na nudę

NPM 9/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Autor:
Jakub Terakowski
(fot. Archiwum Magdy Ziaji-Żebrackiej )
Rozmowa z Magdą Ziają-Żebracką, dyrektorem Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem, które obchodzą 15. urodziny.

Jesteś od początku, czyli od 2005 roku, dyrektorem Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem?
Nie, pojawiłam się na Spotkaniach podczas piątej edycji [2009], a dyrektorem zostałam rok później.

A jak się pojawiłaś w tym gronie?
Dziesięć lat temu, przypadkowo, spotkałam w sklepie moją daleką znajomą, Anię Łukowiecką, która była wówczas dyrektorem tej imprezy. Zapytała mnie, czy nie chciałabym popracować u niej. Zgodziłam się, bo byłam świeżo po studiach i nie miałam pracy. Zostałam asystentką Ani, a gdy odeszła, zastąpiłam ją.

Jak duży zespół przygotowuje tę imprezę?
W samym Stowarzyszeniu Spotkania z Filmem Górskim jest kilkanaście osób, pracujących nad różnymi elementami wydarzenia. Natomiast podczas festiwalu wspiera nas dodatkowo ponad 30 wolontariuszy, obsługa techniczna i fotoreporterzy. Pozostajemy w kontakcie przez cały rok, a w mniejszych grupach spotykamy od czasu do czasu, lecz w pełnym składzie widzimy się właściwie tylko podczas Spotkań. Nie wszyscy członkowie stowarzyszenia mieszkają w Zakopanem, a nawet w Polsce.

Najtrudniej o gości i pieniądze

Co jest najtrudniejsze w przygotowaniach?
Zdobycie finansów i zapraszanie gości.
Jak zatem są finansowane Spotkania z Filmem Górskim?
Po pierwsze, z dotacji lokalnych, regionalnych i centralnych, a zdobycie ich jest nie lada wyzwaniem. Po drugie, przez sponsorów. A w końcu – last but not least – z naszych imprez biletowanych.

Dlaczego zapraszanie gości jest takie trudne?
Bo aktywni wspinacze, himalaiści oraz alpiniści są nieprawdopodobnie zajęci. Mają mnóstwo projektów i różnego rodzaju zobowiązań. A ponadto, niestety, przykro to powiedzieć, części z nich nie ma już wśród nas. W tym roku zginęły w górach dwie osoby, które mieliśmy nadzieję gościć: Tom Ballard oraz David Lama. Takich sytuacji było w historii Spotkań dużo, zbyt dużo...
Ile czasu trwa przygotowanie jednej edycji?
Rok – rozpoczynamy, jeszcze zanim skończy się bieżąca edycja. Wiele decyzji najłatwiej jest podjąć, gdy spotykamy się w pełnym składzie.

Jak to się stało, że zakopiańskie Spotkania z Filmem Górskim to dzisiaj już nie tylko filmowy festiwal?
Podczas pierwszych edycji osią imprezy były filmy, lecz z roku na rok rozwijamy się i poszerzamy ofertę. Dziś same filmy nie wystarczą, bo odbiorcy mają coraz większe oczekiwania. Staramy się więc wychodzić naprzeciw potrzebom naszych widzów. Zapraszamy nie tylko na spotkania z reżyserami, aktorami, ale także z gwiazdami alpinizmu i wspinaczki. Poza konkursem filmowym organizujemy też różnego rodzaju warsztaty, zawody wspinaczkowe, biegi, wycieczki, promocje książek, pokazy slajdów, wystawy malarstwa i fotografii, a także panele dyskusyjne.

Kto wpadł na pomysł ich organizacji?
Festiwal zaczęli organizować Michał Kowalski, Jakub Brzosko i Agnieszka Szymaszek, a rok później dołączyła Gabi Kuhn. Za sukcesem pierwszych edycji stali też Apoloniusz Rajwa, Maciej Wojak, Ewa Matuszewska i Maciej Krupa. Ich celem była promocja szeroko pojętej kultury górskiej, a bliskość Tatr uznali za element kluczowy i dlatego postanowili organizować festiwal tutaj, w Zakopanem. Od samego początku o oprawę artystyczną Spotkań dbali Krzysztof Kokoryn i Marcin Rząsa. Na początku wystarczało Kino Sokół, poprzestawaliśmy na pokazach filmów górskich, a publiczność nie przekraczała kilkuset osób. Teraz frekwencja sięga kilku tysięcy. Spotkania odbywają się w wielu miejscach, a program z roku na rok jest bogatszy.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też