Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Cudze chwalicie… | Ziemia Kłodzka

Nepomuki stoją, ale nie zawsze chronią

NPM 6/2011
Numer wyprzedany
Autor:
Radosław Jędrzejczyk
Figura św. Jana Nepomucena w Międzylesiu (fot. Radosław Jędrzejczyk)
Ziemia Kłodzka otoczona ośmioma, położonymi blisko siebie, pasmami górskimi pozwala turyście zwiedzić każdego dnia inny łańcuch górski. Jednego dnia możemy podziwiać najbardziej znane zakątki, jak Góry Stołowe ze Szczelińcem Wielkim i Błędnymi Skałami. Warto również wybrać się w rejony mniej uczęszczane, jak Góry Bystrzyckie czy Bardzkie. My proponujemy wyjazd w okolice Międzylesia.

Na Ziemi Kłodzkiej strona świata nie ma znaczenia. Czy wybierzemy północ, czy południe, wschód, czy też zachód, zawsze na naszej drodze stanie jakieś pasmo górskie z kilkoma wierzchołkami do zdobycia. Jeżeli ktoś kolekcjonuje szczyty do Korony Gór Polski, może w ciągu czterech dni zdobyć ich tu nawet siedem. Wybierając dowolną miejscowość Ziemi Kłodzkiej, mamy gwarancję, że po kilkudziesięciu minutach wędrówki znajdziemy się w górach. Dlatego to idealne miejsce nie tylko na tygodniowy urlop, ale i na krótsze, weekendowe wypady.
Jedną z najbardziej wysuniętych na południe miejscowości jest położone nad Nysą Kłodzką Międzylesie, schwytane w kleszcze przez Masyw Śnieżnika i Góry Bystrzyckie. Położenie między dwoma pasmami górskimi spowodowało, że naturalne było w przeszłości otwarcie tutaj szlaku handlowego z Polski na Morawy, biegnącego przez Przełęcz Międzyleską. Kwestią czasu było więc powstanie w czasach cesarsko-królewskich drogi z Wrocławia do Wiednia, a wraz z rozwojem cywilizacji, w 1875 roku ruszyła linia kolejowa do Pragi. Wydarzenia te spowodowały rozwój Międzylesia, które stało się tranzytowym miasteczkiem.
Jednak traktowanie go jako punktu przystankowego w drodze na południe Europy byłoby dużym błędem. Choć dzisiaj turystów można tu spotkać niewielu, to lokalni społecznicy robią wiele, żeby ich przyciągnąć. Jednym ze sposobów jest stworzenie Miejskiej Trasy Turystycznej, oprowadzającej po zabytkach Międzylesia, do których należą między innymi: barokowy zamek, kościoły, kolumna maryjna i nieodzowny element krajobrazu Ziemi Kłodzkiej – figurki św. Jana Nepomucena. Jedną z nich można zobaczyć na moście na potoku Polna. Miejsce nie jest przypadkowe, ponieważ Nepomuki, bo tak się je nazywa, stawiano między innymi w celu ochrony przed powodziami. Czy są skuteczne, trudno ocenić, skoro woda od wieków pustoszy Ziemię Kłodzką, żeby wspomnieć choćby powódź stulecia z 1997 roku czy mniejsze tragedie sprzed dwóch lat.

Ocalone miasteczko
Dziś to ukryte między górami miasto jest trochę senne.  Możemy jednak stąd wyruszyć w dwóch kierunkach. Niebieski szlak prowadzący na zachód zaprowadzi nas w Góry Bystrzyckie z ich najwyższym szczytem Jagodną (977 m n.p.m.). Jeżeli obierzemy kierunek przeciwny, staniemy naprzeciwko Śnieżnika (1426 m n.p.m.), najwyższej po polskiej stronie górze pomiędzy Karkonoszami a Beskidem Żywieckim. Kierując się niebieskim szlakiem na wschód, w ciągu czterech i pół godziny dotrzemy na Halę pod Śnieżnikiem i do położonego tam schroniska. Wystarczy kilkadziesiąt minut, by po opuszczeniu rynku w Międzylesiu otworzyła się przed nami ogromna przestrzeń, udostępniając przepiękną panoramę otoczenia Kotliny Kłodzkiej. Jak na dłoni widać Góry Bystrzyckie, po przeciwnej stronie wznosi się górujący zdecydowanie nad otoczeniem Masyw Śnieżnika. Ścieżka wiodąca w jego kierunku wije się malowniczo wśród pól, by przejść do zabudowań Szklarni, a następnie wkroczyć do Jodłowca. W przyczajonych pod zboczami gór wioskach życie płynie swoim rytmem. Tylko pilnujące dobytku, szczekające psy nie pozwalają zapomnieć, że tutaj mieszkają ludzie. W wędrówce towarzystwa będą nam dotrzymywać porośnięte lasem szczyty: Jasień (936 m n.p.m.) i Trójmorski Wierch (1145 m n.p.m.), który z tego towarzystwa wyróżnia się zdecydowanie za sprawą wieży widokowej, pełniącej również funkcje przeciwpożarowe. Drewniana konstrukcja jest doskonale widoczna z daleka. Nic dziwnego, że reklamuje się ją jako jedną z atrakcji Ziemi Kłodzkiej.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też