Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Marzenie generała się nie spełniło

NPM 2/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Rzeczycki
Historyczny tekst z „Trybuny Robotniczej” Źródło: Trybuna Robotnicza nr 91 (5675), 17.4.1962, s. 6 (fot. Tomasz Rzeczycki)
Pół wieku temu zbudowano krzesełkową kolejkę z Ustronia na Czantorię Wielką w Beskidzie Śląskim. Trudno dziś wyobrazić sobie tę górę bez wyciągu startującego z Polany. 

Pomysł stworzenia tego typu ułatwienia, przede wszystkim dla narciarzy, powstał jednak dużo wcześniej. Przypuszczalnie za inicjatorów kolejki można uznać działaczy Sekcji Narciarskiej „Watra” z cieszyńskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego „Beskid Śląski”. Pomysł zyskał rozgłos w sierpniu 1947 roku, kiedy to w Ustroniu odbyła się konferencja z udziałem działaczy politycznych i społecznych z terenu Śląska Cieszyńskiego. Chodziło o podjęcie uchwały w sprawie projektu budowy nowej trasy zjazdowej, a także wyciągu narciarskiego na Czantorię. Władze Ustronia obiecały pomóc w budowie. Miesiąc później radni powiatowi z Cieszyna zajęli się tym pomysłem. Prawdopodobnie władze powiatowe nie dysponowały  jednak wystarczającym zapasem gotówki, aby sfinansować budowę, i w rezultacie nie udało się z nią wtedy ruszyć. Nawiasem mówiąc, nigdzie indziej w Polsce nie wznoszono wówczas wyciągu krzesełkowego bez wsparcia z budżetu państwa.
Działacze z Cieszyna zrobili więc to, co mogli, i w sierpniu 1949 roku przystąpili do dalszej budowy trasy zjazdowej na Czantorii Wielkiej. O wyciągu można było zapomnieć. Tym bardziej, że Wojska Ochrony Pogranicza zamknęły w tym okresie na kilka lat część szlaków turystycznych w przygranicznej części Beskidu Śląskiego, które otwarto dopiero na początku czerwca 1956 roku.
Cztery lata później w Wiśle odbyła się konferencja pod przewodnictwem ważnego notabla PZPR, generała Jerzego Ziętka, który przeszedł do historii jako znany wojewoda. Młodszym czytelnikom przypomnijmy, że to właśnie on doprowadził między innymi do budowy słynnej hali Spodek w Katowicach oraz Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. To właśnie na spotkaniu w Wiśle w 1960 roku przedstawiono plan rozwoju uzdrowisk Wisła i Ustroń, a także szczegóły budowy wyciągu turystycznego na Czantorię. Inwestycja miała się rozpocząć rok później. Projekt kolejki na Czantorię opracował Zbigniew Schneigert, były dyrektor Państwowych Kolei Linowych. Miał to być wyciąg krzesełkowy, a do transportu materiałów i robotników po raz pierwszy w Polsce chciano wykorzystać helikoptery wojskowe. Generał Ziętek zwrócił jednak uwagę, że z takiego wyciągu mogliby korzystać przede wszystkim turyści chodzący po górach i sportowcy. Natomiast w rozbudowywanym ustrońsko-wiślańskim uzdrowisku przewidziano sanatoria dla seniorów. Dlatego, żeby im również zapewnić możliwość podziwiania widoków z Czantorii, postulował opracowanie alternatywnego projektu wyciągu gondolowego. Stała się jednak rzecz niebywała – postulat generała nie został uwzględniony. Jego marzenie się nie spełniło i postawiono na krzesełka.
Turyści przez szereg miesięcy śledzili budowę tego dopiero dziewiątego wyciągu w Polsce. Dla porównania – jesienią 1963 roku Szwajcaria posiadała 60 wyciągów, chociaż do 1944 roku nie dysponowała żadnym.
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też