Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Co nowego |

Maratoński bieg od Śnieżki do Szrenicy

NPM 8/2010
Numer wyprzedany
Autor:
Redakcja n.p.m.
fot. archiwum redakcji ()
7 sierpnia 2010 r. odbędzie się druga edycja Maratonu Karkonoskiego. W tym roku w ramach imprezy zostaną rozegrane Mistrzostwa Polski w Długodystansowym Biegu Górskim. Na liście startowej znajduje się czołówka polskich biegaczy górskich oraz zawodnicy z Czech i Niemiec. Limit uczestników ustalono na 350 osób, a lista startowa zapełniła się w jeden dzień.  

Zawodnicy będą podziwiać piękno Karkonoszy w biegu, podążając atrakcyjną i malowniczą trasą, poprowadzoną granią Karkonoszy - między Śnieżką a Szrenicą. Oprócz przewyższeń, które wynoszą łącznie ponad 3150 metrów, wyzwaniem będą kamieniste szlaki Karkonoszy oraz limit czasu. Na pokonanie 42 kilometrów trasy wyznaczono siedem godzin. Rok temu wszyscy śmiałkowie, którzy pojęli wyzwanie, dotarli do mety na Szrenicy. RED

Więcej informacji: www.maratonkarkonoski.pl
 
----------------

O turystkach, co mniszkami się stały

Katarzyna i Andrzej Mazurkiewiczowie, Himalaje Indyjskie. Przewodnik trekkingowy, terraQuest, Warszawa 2010

Mówiąc o Himalajach, często myśli się o Nepalu. Najwyższe góry świata ciągną się jednak również na terenie Bhutanu, Chin, a konkretnie Tybetu, Pakistanu i Indii. To właśnie ostatni z tych krajów powinien szczególnie zainteresować wszystkich, którzy marzą, by ruszyć w Himalaje nie po to, by zdobywać ośmiotysięczniki, ale by maszerując, napawać się pięknem regionu. To dla nich przeznaczony został przewodnik trekkingowy po Himalajach Indyjskich.

Książka Katarzyny i Andrzeja Mazurkiewiczów to opis 22 tras, od stosunkowo krótkich (30-50 km), możliwych do przejścia w 3-4 dni, po 150-kilometrowe kolosy, na których przebycie trzeba wyciąć sobie z życiorysu nawet dziesięć dni. Nie będą to jednak na pewno dni stracone, gdyż pozycja zawiera nie tylko informacje, jak przejść dany szlak, ale też dlaczego warto to uczynić i co na konkretnej trasie wypada zobaczyć. Książka jest przewodnikiem, więc same opisy wielu niesamowitych doznań czytelnikowi raczej nie dostarczą, gdyż są bardziej suchymi, ale rzetelnymi informacjami jak przejść daną trasę. Pewnym urozmaiceniem są jednak krótkie opisy tego, co na danym szlaku spotkało autorów, czyli na przykład opowieść o staruszce, która uwielbia częstować górołazów lokalnymi specjałami czy tłumie, jaki omyłkowo wziął turystki za oczekiwanych mnichów. Do tego dochodzą także liczne zdjęcia oraz mapy każdej z tras.

Dużym atutem przewodnika są także porady dotyczące tego, w jaki sprzęt się wyposażyć, co powinna zawierać apteczka czy co powinniśmy zrobić w razie zaginięcia bagażu, a na tamtym terenie zdarza się to dość często. Z pewnością przydatny jest też opis zwyczajów panujących w tej części świata, który powinien pomóc w uniknięciu przypadkowego zbezczeszczenia świętych miejsc bądź urażenia lokalnych mieszkańców. Poradnik Mazurkiewiczów jest idealną propozycją dla każdego, kto ma ochotę Himalaje oglądać nie tylko w internecie, ale też na zrobionych przez siebie zdjęciach. AB

---------
 
Tu słońce nie zachodzi 

Norweskie Lofoty to cel 4-osobowej wyprawy z Warszawy pod hasłem „Tam, gdzie słońce nie zachodzi”. Archipelag norweskich wysp, leżący za kołem polarnym, znany jest przede wszystkim z niezwykłych widoków, morza granitu i malowniczych wiosek rybackich. Lofoty są miejscem podobnym do naszych Tatr, gdyby je zalać na wysokości Morskiego Oka. Wysokość ścian, wychodzących niekiedy prosto z wody, sięga 700 metrów, a temu wszystkiemu towarzyszą wszechobecne morze i niezachodzące słońce. Jednym słowem to idealne miejsce, żeby aktywnie odpocząć od zgiełku świata.

Ekipa w składzie: Dorota Dulińska, Marta Sosnkowska, Maciej Lisicki i Paweł Szostek wyruszyła z Warszawy

11 lipca. W Norwegii spędzi prawie cztery tygodnie. W pierwszej kolejności uczestnicy wyprawy planują zdobyć Stetind - narodową górę Norwegów (1390 m n.p.m.). Na tak zwany „false summit” prowadzi ambitna turystycznie droga normalna, a na właściwy wierzchołek chcą się wspiąć południowym filarem Stetinda.

Po przepłynięciu promem z Bodo na Lofoty ekipa podzieli się na dwa zespoły. Celem zespołu trekkingowego będzie przejście całych Lofotów wzdłuż ich południowo-zachodniego cypla, aż do końca wyspy Austvagoya. Druga grupa będzie eksplorować tamtejsze rejony wspinaczkowe: „The West”, pod ściany którego można przedostać się jedynie motorówką, Henningsvaer, Svolvaer i Kalle. RED

Więcej o wyprawie na stronie Lofoty2010.pl

Relacje wkrótce na łamach „n.p.m.”

----------

W dzikie serce Azji 

Na początku lipca wyruszyła studencka wyprawa trekkingowa w góry Ałtaj. Ten mało zbadany i turystycznie nieeksplorowany region znajduje się na pograniczu Rosji, Kazachstanu, Chin i Mongolii, a więc w samym centrum azjatyckiego kontynentu. Piątka śmiałków dojechała do Nowosybirska Koleją Transsyberyjską, aby później ruszyć w dziewicze tereny z plecakami i namiotami.

Celem wyprawy jest trekking najpierw w obrębie pasma Siewieroczujskiego, a następnie w rejonie przepięknych Jezior Multińskich, do których dostępu zazdrośnie strzegą ałtajskie szczyty, wśród nich najwyższy - Biełucha (4506 m n.p.m.). Rejon wyprawy zamieszkują liczne gatunki dzikich zwierząt (w literaturze opisano też Ałmysy - ałtajskie Yeti), a w 1998 r. wpisany został na listę Światowego Dziedzictwa Przyrody UNESCO. RED

Relacje wkrótce na łamach „n.p.m.”

------------

Kazbek Expedition 2010 

Jest wiele gór i szczytów - jedne łatwiejsze, inne trudniejsze. Jedne możemy znaleźć w naszych Tatrach, do innych trzeba jechać czasem przez wiele dni lub nawet tygodni. Kazbek (5047 m n.p.m.) - to klasyczna góra w kształcie stożka, którą często malują dzieci w szkole. W sierpniu chce ją zdobyć 8-osobowa ekipa.

Pierwszego wejścia dokonali w 1868 roku D. W. Freshfield, A. W. Moore i C. Tucker. Z uwagi na znaczne nachylenie stoków (nawet do 60 stopni) Kazbek jest górą znacznie trudniejszą niż popularny Elbrus. W 2006 roku na Kazbeku zginęli dwaj polscy alpiniści - Dariusz Sańko i Szymon Klimaszewski. RED

Więcej informacji: www.redrooster.xt.pl 

Relacje wkrótce na łamach „n.p.m.”

-----------

GSB po raz drugi 

Celem sierpniowej wyprawy dwóch członków grupy Trojan Trekking Team - Karola Trojana i Grzegorza Szuty będzie przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego im. Kazimierza Sosnowskiego. Uczestnicy wyruszą ze wsi Wołosate w Bieszczadach, aby po przejściu 519 kilometrów dotrzeć do miejscowości Ustroń w Beskidzie Śląskim. Po drodze piechurzy przemierzą Beskid Niski, Sądecki, Gorce oraz Beskid Żywiecki. Dla Karola Trojana to już druga próba pokonania GSB. Rok temu przegrał z kontuzją. RED

Relacje wkrótce na łamach „n.p.m.”


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też