Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Tatry | Dolinka za Bramką

Mała perełka

NPM 9/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Autor:
Wojtek Szatkowski
(fot. Mikołaj Gospodarek)
Do Zakopanego przyjeżdżają latem różni turyści. Są wśród nich tacy, którzy lubią wycieczki na granie, szczyty i przełęcze. Są jednak też i tacy, którzy nie chcą się aż tak wysilać lub po prostu wędrują z małymi dziećmi... Tym proponuję – Dolinkę za Bramką króciutki wypad, a miejsce jest jednym z tych, które mają tatrzańską magię. Jest tu pusto, cicho i… prawie płasko.

W Tatrach niekoniecznie się trzeba dużo nachodzić, by dotrzeć w ładne miejsce. Dowodem na to jest dolinka, którą bardzo lubię i polecam – urokliwa Dolinka za Bramką. Posiada ona wiele atrakcji. Nastrojowa cisza, wapienne i dolomitowe bramki. Powykręcane w różne formy skałki w otoczeniu – to uroki tego niezwykłego miejsca, nieco niesłusznie zapomnianego przez współczesnych turystów.
Tu nawet w lipcu i w sierpniu, kiedy na innych szlakach tatrzańskich jest bardzo tłoczno, nie spotkamy wielu osób, a przecież nieraz poszukujemy ciszy i spokoju w Tatrach – tu je z pewnością znajdziemy. To, obok sąsiadujących z nią Małego Żlebku, Suchego Żlebku, a także Spadowca, Dolinki ku Dziurze, jedna z najmniejszych reglowych dolinek tatrzańskich, o długości zaledwie 1,9 kilometra. Przewodniki fachowe podają, że ma 100 hektarów powierzchni.
Jest to dolinka reglowa, wcięta w północne stoki Łysanek, a położona w pobliżu Krzeptówek. Bardzo rzadko odwiedzane miejsce przez tatrzańskich turystów, a jak pisał Tadeusz Zwoliński w swoim przewodniku z roku 1937: „Dolina niewielka, lecz nader urocza, godna zwiedzenia”. Zwoliński dobrze wiedział, co jest dobre i warte zwiedzenia, a co nie, więc warto mu zaufać i wybrać się w te strony.
Droga do dolinki jest krótka i łatwa. Możemy dotrzeć do niej z trzech stron. Jeżeli mamy auto, zostawmy je na parkingu u wylotu Doliny Małej Łąki i za znakami czarnymi idźmy w lewo (na wschód), by po 15 minutach spaceru dotrzeć do naszej dolinki. Tak samo wycieczkę możemy zacząć od strony Zakopanego, wtedy auto zostawiamy na parkingu przy Dolinie Strążyskiej. Stamtąd mamy do przejścia półgodzinny spacer. Jeżeli jesteśmy amatorami rowerów górskich, można tu dojechać, do samego początku doliny, na rowerze Ścieżką pod Reglami, następnie trzeba przypiąć go do drzewa (do doliny na rowerze wjechać nie możemy). Ja polecam wersję pieszą.

Po śladach Sabały
Dolinka jest położona nieopodal Krzeptówek, których głównymi atrakcjami turystycznymi są chałupa Jana Krzeptowskiego „Sabały” oraz Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej. Zacznijmy od pierwszego z tych miejsc. Naprzeciwko północnego wylotu Dolinki Za Bramką, na wysokości około 912 metrów n.p.m, znajduje się piękna, drewniana chałupa znanego tatrzańskiego „barda” i gawędziarza, „Sablika”, „ostatniego Mohikanina góralszczyzny”, „polowaca” i ponoć zbójnika – Jana Krzeptowskiego-Sabały (1809-1894).
Sabała świetnie, ze swadą opowiadał o polowaniach na niedźwiedzie, o zbójnikach i boginkach, ukrytych w górach skarbach zaprzysiężonych. Czynił to z humorem, bo mawiał, że „smutkiem żyć się nie godzi”. Ten jego stary,
drewniany dom pozwala na trochę wejść w dawną historię Zakopanego. Warto go zwiedzieć przy okazji wycieczki do dolinki. Obok obejścia jest wygodny parking dla gości muzeum. W środku liczne pamiątki i sprzęty góralskie. Niedaleko chałupy znajduje się ładna, mała kapliczka z figurą Matki Boskiej.
Będąc w tej części gór, warto z pewnością odwiedzić też Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Sprzed wejścia do kościoła rozpościera się naprawdę piękny widok na Giewont i zielone latem regle. A w ogrodach sanktuarium znajduje się wykonany przez artystę Marka Szalę Ołtarz Papieski z 1997 roku, który stał podczas uroczystej mszy św. pod Wielką Krokwią w Zakopanem, kiedy Jan Paweł II przyjmował hołd górali polskich. Zwiedzenie tego miejsca zajmie nam około 20 minut. Z sanktuarium docieramy do tak zwanych Starych Krzeptówek i skręcamy w lewo, do chałupy Sabały, a stamtąd dochodzimy w kilka minut do regli (tu prowadzi szlak czarny Ścieżki pod Reglami). Z tego miejsca idąc w lewo, docieramy do wylotu dolinki. Są tu dwie tablice informujące o Dolince za Bramką, ustawione przez TPN.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Polska

Zobacz też