Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Łowcy dutków

NPM 9/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
(fot. Grzegorz Stodolny)
Są tysiące powodów, by kochać Tatry. Wystarczy przekartkować ten numer, żeby odkryć wiele z nich, a zapewne każdy z Was do tej listy dodałby jeszcze coś od siebie. Dlatego nieco przewrotnie postanowiłem przyjrzeć się tej gorszej stronie najwyższych polskich gór i przedstawić zmorę Tatr, jaką bez wątpienia są próbujący zarobić na nas oszuści.

Turyści mogą wpaść w ich łapska, jeszcze zanim w ogóle ruszą pod Giewont. Pierwsza pułapka czyha bowiem w internecie, a są nią oferowane w atrakcyjnych cenach miejsca noclegowe, które mają pewien feler – nie istnieją. Proceder pobierania pieniędzy za fikcyjne kwatery stał się znany już jakiś czas temu, więc turyści zaczęli być ostrożniejsi i sprawdzać, czy „Willa Cioci Lusi” czy inny „Oscypkowy raj gazdy Czubasa” w ogóle egzystują poza cyberprzestrzenią. Niestety, hochsztaplerzy – niczym wirus – zaadaptowali się do sytuacji i zmienili taktykę. Obecnie tworzą fałszywe strony rzeczywistych obiektów, na których wszystko się zgadza, oprócz numeru konta. Innymi słowy, można zadzwonić do rzeczywistego właściciela, uzgodnić szczegóły, a następnie przelać pieniądze złodziejom. Dlatego jadąc do niesprawdzonego wcześniej miejsca, warto korzystać z zaufanych stron pośredniczących w rezerwacji noclegów albo zachować wyjątkową ostrożność. W końcu internet to nie tylko oręż krętaczy, ale i narzędzie pomagające szybko i skutecznie ostrzec przed złodziejami.
A ci czekają także po przybyciu do Zakopanego. Ich wyjątkowo skutecznym patentem jest naciąganie turystów na grę w trzy kubki lub trzy karty. Niegdyś specjalistów od takiej zabawy można było spotkać na Krupówkach, ale obecnie ich bastionem stała się Gubałówka. Kiedy pierwszy raz usłyszałem ostrzeżenie przed tego typu oszustwem, przed oczami stanął mi Franek Dolas i raczej nieszkodliwe naciągactwo. Gdy zagłębiłem się w temat, mój pogląd diametralnie się zmienił. W sieci można znaleźć opisy tego, w jak niewiarygodnie dobrze zorganizowany sposób działają szajki wyłudzające tysiące złotych lub prowokujące graczy do pokazania, że mają pieniądze, a następnie aranżujące kradzież.
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też