Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Rozmowa N.P.M. | Tomasz Walkiewicz

Leszek Cichy ma swoją przełęcz

NPM 10/2008
Numer wyprzedany
Autor:
Jakub Terakowski
()
Z Tomaszem Walkiewiczem, uczestnikiem pierwszej polskiej wyprawy na Gunnbjorns Fjeld – najwyższy szczyt Arktyki, rozmawia Jakub Terakowski    

Byłeś pierwszym Polakiem na najwyższym szczycie Grenlandii.
− Ściślej − jednym z pierwszych. Pierwsza była Magdalena Kaczmarska, która w 2004 roku brała udział w norweskiej ekspedycji na Gunnbjorns Fjeld. Ja zaś byłem uczestnikiem pierwszej polskiej wyprawy na ten najwyższy szczyt Arktyki. Na sam wierzchołek wszedłem jako trzeci albo czwarty, ponieważ robiłem zdjęcia i filmowałem.
 
Skąd się tam wziąłeś?
− To właściwie był przypadek.
 
Akurat przechodziłeś w pobliżu?
− Akurat jechałem z Krakowa do Nowego Targu. Po drodze rozmawiałem z Leszkiem Cichym, którego poznałem na Islandii i zaprosiłem jako gościa honorowego na Festiwal Młodych Podróżników w Gorcach. Wtedy dowiedziałem się, że Leszek z Markiem Kamińskim zamierzają zorganizować pierwszą polską wyprawę na Gunnbjorns Fjeld. Od razu zapytałem, czy mogę się dołączyć.
 
I Leszek Cichy od razu się zgodził?
− Tak. Zaproponowałem, że zajmę się znalezieniem sponsorów i patronów medialnych.
 
I jak wywiązałeś się z tego zadania?
− Mnóstwo czasu poświęciłem na e-maile i telefony. Przez myśl mi wcześniej nie przeszło, że zorganizowanie wyjazdu może wymagać załatwienia aż tylu spraw.
 
Zacznijmy od początku.
− Najpierw stworzyłem pakiet dla potencjalnych sponsorów i patronów medialnych. Potem „kołatałem” do dyrektorów marketingu wybranych firm, opowiadałem o wyprawie, mówiłem, co mogę zaoferować w zamian za patronat lub pieniądze.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też