Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Kup pan szampon

NPM 4/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
()
Wiecie, jaki był w lutym najgorętszy temat rozmów polskich himalaistów? Plany powrotu pod K2? Oscar dla „Free solo”? Książka o Tomku Mackiewiczu? Otóż nie. Wszyscy dyskutowali o... szamponie do włosów.

I to nie byle jakim, ale szamponie i serum opracowanym przez dermatologów i trychologów, który skutecznie hamuje wypadanie włosów i wzmacnia je. Działa też przeciwłupieżowo. Prawdopodobnie jeszcze podlewa paprotki i przeprowadza staruszki przez jezdnię. No i zawiera formułę Inno-Bioxinum, która nazywa się jak zabójcza broń z filmów sci-fi, ale ponoć jest ok. A dlaczego rozmawiali o tym himalaiści? Otóż głównym bohaterem reklamy specyfiku dla zmęczonych włosów jest Adam Bielecki. Już zestawienie wspinacza z szamponem wydaje się dość dziwne, ale na ciekawszą kwestię zwrócił uwagę znajomy fryzjer. Otóż jednym ze znaków rozpoznawczych Adama są dredy, a nie mógłby ich myć w taki sposób, jaki pokazano w spocie. Cóż, najwyraźniej telewizja kłamie...
Nic dziwnego, że koledzy wspinacza podjęli temat. Trudno jednak mieć też pretensje, że w reklamie wystąpił. Skoro do kupna przeróżnych produktów mogą zachęcać piłkarze, siatkarze czy tenisiści, to dlaczego czymś wyjątkowym miałoby być zaangażowanie wspinacza? W dodatku należącego do światowej czołówki! W reklamowaniu szamponu trudno też doszukać się czegoś kontrowersyjnego. W końcu to nie broń, pożyczka z podejrzanym oprocentowaniem czy suplement diety o działaniu tajemniczym nawet dla jego twórców. I wreszcie przestrzelone byłoby zarzucanie Bieleckiemu, że się skomercjalizował, sprzedając duszę za wampumy i świecidełka. W końcu nie musiał nawet torować drogi, gdyż szedł dawno przetartym szlakiem.
Prawdziwym weteranem reklam jest choćby Piotr Pustelnik, który ma za sobą udział w kilku kampaniach. Dekadę temu reklamował na przykład kosmetyki dla mężczyzn. Potem zdobywca Korony Himalajów i Karakorum promował ubrania marki Tatuum, a całkiem niedawno, gdyż pod koniec 2018 roku, pojawił się spotach kolejnej firmy odzieżowej – Brubeck. Z podobnej propozycji skorzystała również Kinga Baranowska. Himalaistka przekonywała o wyjątkowym smaku soków Fortuna. Tych samych, o których śpiewała Kasia Kowalska. Z kolei popularność Andrzeja Bargiela sprawiła, że mógł zachęcać ludzi do chwycenia życia za rogi z bankiem PKO SA. Z kronikarskiego obowiązku warto wspomnieć także o Martynie Wojciechowskiej, chociaż nie ma wątpliwości, że do kolejnych kampanii angażowano ją jako „osobowość medialną”, a nie zdobywczynię Korony Ziemi. Niemniej liczba reklam z nią robi wrażenie. Zachwalała już m.in. rozgłośnię radiową, kosmetyki, biżuterię i co najmniej dwie konkurencyjne telefonie komórkowe. Żeby było zabawniej, promując pierwszą z nich zapewniała, że nie zmienia przyzwyczajeń...

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też