Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Temat numeru | 15 lat „n.p.m.”

Kto wychodzi z redakcji tylko podczas zaćmienia Księżyca?

NPM 4/2016
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
Forumowicze „n.p.m.” cyklicznie spotykają się na zlotach (Dariusz Kliński)
Zamiast dmuchania świeczek na urodzinowym torcie proponujemy wam dziś „n.p.m.”-owy alfabet. To będzie subiektywny przegląd tego, co ukazuje się na łamach od 2001 roku. Zaglądamy też za kulisy redakcyjnego życia, żebyście dowiedzieli się przynajmniej choć trochę, jak powstaje jedyny taki górski miesięcznik w Polsce.  

A – alpiniści
Jedni z głównych bohaterów magazynu. Ich dokonania i przemyślenia trafiają na strony w każdym numerze. W ciągu 15 lat w ten czy inny sposób na łamach „n.p.m.” zagościli chyba wszyscy liczący się wspinacze znad Wisły (między innymi Krzysztof Wielicki i Piotr Pustelnik, Anna Czerwińska, Kinga Baranowska i Aleksandra Dzik, Adam Bielecki i Janusz Gołąb, a także ci, którzy zostali w górach na zawsze, czyli Piotr Morawski, Artur Hajzer czy Aleksander Ostrowski) oraz plejada zagranicznych gwiazd (jak na przykład Reinhold Messner, Simone Moro, Denis Urubko, Kurt Diemberger, Ueli Steck czy Edurne Pasaban i Gerlinde Kaltenbrunner). Trudno bez nich wyobrazić sobie magazyn piszący o górach. Nie każdy pójdzie ich śladami, ale wywiady z nimi to na pewno jedna z najprzyjemniejszych chwil dla każdego czytelnika.
 
 
B – biwak zimowy
Sztandarowa impreza edukacyjna organizowana co roku przez „n.p.m.”. Na jej pomysł wpadł w 2006 roku ówczesny redaktor naczelny Piotr Pustelnik ze swoimi współpracownikami. W ciągu trzech dni uczestnicy poznają podstawy zimowej turystyki górskiej. Mają też okazję porządnie zmarznąć, śpiąc w namiocie, i wysłuchać prelekcji najwybitniejszych postaci polskiego himalaizmu. W tym roku doszły też wydarzenia kulturalne, jak spektakl teatralny i koncert muzyczny. Przede wszystkim jednak biwak jest dla miłośników gór szansą na poznanie podobnych sobie zapaleńców. Hala Miziowa, Wierchomla, Hala Krupowa, Jagodna i Pasterka, czyli Beskid Żywiecki i Sądecki, Góry Bystrzyckie i Stołowe – tu spotykaliśmy się podczas jedenastu edycji. Gdzie rozbijemy namioty za rok?

C – czytelnicy
Bez dwóch zdań najważniejszy element magazynu. W końcu gdyby nie oni, nie byłoby sensu wydawać pisma. To oni piszą krytyczne listy, nie zostawiają suchej nitki na forach internetowych, ale czasami i pochwalą… To także czytelnicy zapełniają część stron opisami swoich górskich dokonań. Znane są przypadki osób, które dostarczały tak wielu i tak ciekawych tekstów, że dziś są stałymi współpracownikami redakcji. Przykłady? Proszę bardzo: Michał Parwa, Anna Atraszkiewicz, Ewelina Domańska czy Krzysztof Madej lub Radosław Wachnik. Wszyscy swą przygodę z „n.p.m.” rozpoczęli od zwykłego maila na adres: redakcja@npm.pl. Zachęcamy.

D– deadline
Termin oddania tekstów do redakcji, a następnie magazynu do drukarni. Im jest bliżej, tym gorętsza atmosfera panuje na szóstym piętrze wieżowca przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu, gdzie powstaje „n.p.m.”. A to okazuje się, że jakiś autor znów nie dostarczył obiecanego tekstu i tłumaczy, że zielone ludki pożarły mu laptop albo odcięły internet, a to zdjęcia są w niewystarczającej rozdzielczości, a to jakaś gwiazda światowego formatu nie odsyła wywiadu po autoryzacji. Zazwyczaj jednak wszystko dobrze się kończy, kolejny numer trafia do sprzedaży i wszyscy żyją długo i szczęśliwie… aż do następnego deadline'u.

(...)
Więcej -  czytaj w numerze „n.p.m.”
 


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też