Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Korona Gór Polski | Lackowa

Królowa uzurpatorka

NPM 1/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Bartosz Andrzejewski
(fot. Bartosz Andrzejewski)
Najbardziej dzikie pasmo górskie w Polsce? Wielu odpowie, że to Bieszczady. Ale jest takie pasmo, gdzie ryś, wilk i niedźwiedź wiodą spokojny i niezakłócony żywot. To Beskid Niski. 

Wielu z nas szuka w górach ciszy i spokoju. Sam nie jestem wyjątkiem i lubię wędrować tam, gdzie na szlaku nie muszę przeciskać się między turystami. Gdyby usiąść wygodnie z mapą w ręku i poszukać takich rejonów, gdzie podczas całodziennej wędrówki będziemy zupełnie sami, to trzeba się już nieco wysilić. Dla mnie jednym z takich regionów jest Beskid Niski. Choć od razu muszę zastrzec, że spokój i ciszę niejednokrotnie znajdowałem w Sudetach, na przykład w Górach Bialskich czy Złotych, które do zatłoczonych zdecydowanie nie należą. I to bez względu na to, czy wybierzemy się tam zimą, czy latem. Ale tylko w Beskidzie Niskim tak łatwo o spotkanie ze żbikami, rysiami, wilkami, a nawet niedźwiedziami, które z racji dużego obszaru i małego ruchu turystycznego upodobały sobie ten rejon Karpat.
Chorągiewka Pułaskiego
Beskid Niski to pasmo górskie Polski o największym obszarze spośród wszystkich w naszym kraju. Rozciąga się równoleżnikowo na długości ponad 100 kilometrów, od doliny Kamienicy i Kotliny Sądeckiej na zachodzie po dolinę Osławy i Osławicy po stronie wschodniej, gdzie znajduje się granica Karpat Wschodnich z Karpatami Zachodnimi. To właśnie przez to pasmo przebiega najdłuższy odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego.
Z moim nieodłącznym kompanem Rafałem jedziemy tym razem w zachodnią część pasma, gdzie na granicy polsko-słowackiej znajduje się kolejna góra, którą chcemy zdobyć w ramach projektu Korony Gór Polski. Lackowa, bo o ten właśnie szczyt nam chodzi, zwana jest przez niektórych „Górą Policyjną” (ze względu na wysokość 997 m n.p.m.) lub „Chorągiewką Pułaskiego”. Ta druga nazwa związana jest z czasami konfederacji barskiej, gdy tamtejszy obszar został zabudowany fortyfikacjami, a wierzchołek, pozbawiony wtedy drzewostanu, był doskonałym punktem obserwacyjnym.
Wybierając się na Lackową, trzeba wiedzieć, że najwyższa góra po polskiej stronie pasma nie jest królową całego Beskidu Niskiego. Na Słowacji leży Brusov (1002 m n.p.m.), wyższy od Lackowej raptem o pięć metrów. Ale dzięki temu jest to jedyny „tysięcznik” w całym paśmie.
Izby na krańcu świata
Naszą wędrówkę zaczynamy w miejscowości Izby. W latach 1769-1772 konfederaci barscy mieli tutaj swój obóz, a dowodził nimi oczywiście sam Kazimierz Pułaski. Dziś są niewielką, uśpioną wsią, gdzie zaczyna się szutrowa ścieżka, prowadząca do granicy polsko-słowackiej na Przełęcz Beskid (644 m n.p.m.). Gdy na nią wejdziemy, znajdziemy się na biegnących równolegle szlakach zielonym i czerwonym, które w kierunku wschodnim zaprowadzą nas na wierzchołek Lackowej.
W Izbach powitała nas totalna mgła i głucha cisza. Wokół kilku domów nie widać żywej duszy. I zaczyna się mały kłopot. Wiemy mniej więcej, w którym powinniśmy iść kierunku. Jednak przy takiej pogodzie nie jesteśmy w stanie dostrzec niczego. Zastanawiamy się nawet nad sensem dzisiejszej wędrówki, ale nie tracimy nadziei, że pogoda się poprawi.
Nagle z wszechobecnego „mleka” rozlega się hałaśliwe ujadanie miejscowego burka. Intuicyjnie podążam w jego kierunku. Przy płocie spotykam szalejącego psa, wyraźnie niezadowolonego z obecności intruza. Z gęstej mgły wyłania się postać. To właścicielka pieska, która dość szczegółowo opowiada mi o wariantach drogi na Lackową, które jednak... zupełnie nie pokrywają się z tym, co zaplanowałem. Ale faktem jest, że miejscowi zawsze jakimś trafem wynajdują inną drogę na szczyt, niż mógłbym się tego spodziewać. Ostatecznie dochodzimy do wspólnych wniosków i kilka chwil później jesteśmy już na właściwej dróżce.
 
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.” 


Zobacz podobne artykuły

Beskid Niski
Polska

Zobacz też