Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Byłem, widziałem | Chorwacja

Jadran z lotu ptaka

NPM 8/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Grzegorz Grupiński
(fot. Aneta i Grzegorz Grupińscy)
Malownicze chorwackie wyspy to zatopione w morzu górskie łańcuchy. Królujące nad nimi wzniesienia są okazją do jedynej w swoim rodzaju wędrówki – z morskiej plaży na szczyt i z powrotem. W całym towarzystwie prym wiedzie Vidova gora na wyspie Brač.

Nigdy wcześniej nie postrzegałem adriatyckich wysp jako potencjalnej areny dla górskich akcji. Szybko zmieniłem zdanie podczas wycieczki na Sveti Vid na Pagu. Mizerne 348 metrów n.p.m. wystarczyło, by cieszyć się widokiem na wszystkie strony świata, z fantazyjnie pokręconą linią brzegową okolicznych wysp i niebosiężnym murem Velebitu na kontynencie. Przekonałem się, że spoglądanie z wysoka na intensywnie niebieski Jadran (chorw. Adriatyk) smakuje wybornie, gdy jesteś otulony gorącym, dalmatyńskim powietrzem.
Skoro tak jest na Svetim Vidzie, to co czeka na innych, znacznie wyższych wierzchołkach wysp? Tamta wycieczka zainspirowała mnie do ich wynotowania i… wzięcia na celownik. Szczęśliwie kolejnym razem wybraliśmy się rodzinnie na położoną na wysokości Splitu wyspę Brač, na której króluje Vidova gora (780 m n.p.m.).
Zero metrów n.p.m.
Dość byczenia się na plaży! Ruszamy z naszej bazy w cukierkowym miasteczku Pučišća. Auta mozolnie wspinają się serpentynami na jałowy płaskowyż, tworzący wnętrze Braču. Na łagodnie pofalowanym terenie, na wysokości około 400-500 n.p.m., wszechwładnie panują śnieżnobiałe wapienne kamulce i nieco rachityczny niskopienny las. Za miejscowością Gornji Humac szosa zaczyna opadać w dół, by rzucić się w kierunku południowego wybrzeża wyspy. Coraz bliżej Hvarski kanal, oddzielający Brač od Hvaru. Dojeżdżamy do Bolu, wciśniętego pomiędzy morze i masyw Vidovej gory.
W mieście, pełniącym rolę centralnego kurortu Braču, duszno i skwar. Dzieci nie chcą zwiedzać dominikańskiego klasztoru ani nie doceniają wczesnoromańskiej architektury pobliskiego kościółka. Pakujemy się więc na szybką łódź, przewożącą turystów na Zlatni Rat.
To najbardziej znane miejsce w Bolu, a może i na całym Braču. Zlatni Rat jest żwirowym cyplem, wysuniętym na kilkaset metrów w morze. W zależności od wiatru cypel zmienia kształt i „wygina” się w jedną lub drugą stronę. Miejsce jest mekką surferów, a przede wszystkim – plażowiczów. Przedzieramy się przez ich gęsty tłum, by dobrnąć na sam czubek. Tutaj intensywnie pracują wszelkiej maści aparaty i telefony, a karty pamięci wypełniają się selfie z Vidovą gorą w tle.
W poczuciu spełnionego obowiązku opuszczamy czym prędzej to straszne miejsce. Lepiej popatrzeć na nie z daleka, a najlepiej – z lotu ptaka.
The highest penk
Piąta rano, już nie ciemno, ale jeszcze nie jasno. Idziemy z Anetą przez śpiące ulice Bolu i przysiółka Podborje.
– Ale dziwnie cicho bez cykad – zauważa małżonka i w tym samym momencie pierwszy świerszcz odzywa się z pobliskich zarośli. Za nim setki i tysiące innych, i w mgnieniu oka fala ogłuszającego koncertu cykad pnie się w górę dolinki, wcinającej się w zbocza Vidovej.
Za ostatnimi zabudowaniami mijamy rozstaje. Na prawo odgałęzia się wąska ścieżka do lotniska. Bawi mnie myśl, że ktoś mógłby iść tędy z Bolu na samolot.
Znakowany czerwonobiałym kółkiem nasz szlak to Vela staza (chorw. Wielka Ścieżka). Dziś pewnie jest używany wyłącznie jako turystyczna droga na Vidovą, ale dawniej chyba służył jako arteria komunikacyjna, łącząca Bol z Nerežišća, leżącym w głębi wyspy. Świadczą o tym poukładane z wielkim wysiłkiem głazy, po których stąpamy.
Powoli zaczynamy zdobywać wysokość, a domy w Bolu i morski brzeg oddalają się. Tymczasem śródziemnomorski las wypełnia się ciepłem i… zapachami. Wszechobecna jest woń rozmarynu, który rośnie tu w sporej ilości. Wyżej robi się coraz bardziej sucho i… stromo. Wreszcie teren przełamuje się i wychodzimy na odkrytą krawędź płaskowyżu, gdzie uderza w nas fala rozgrzanego powietrza. Bez czapek z daszkiem ani rusz.
 
(...) 
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Chowacja

Zobacz też