Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Co nowego |

Ja, skała - and nothing else matters

NPM 10/2012
Numer wyprzedany
Autor:
Redakcja n.p.m.
()
„Jeśli nie macie ochoty czytać książki poświęconej jednostkowym doświadczeniom, szaleńcom całkowicie skoncentrowanym na sobie – trzymajcie się z daleka od tomów takich jak ten przygotowany przez Fabia!” – nawołuje czy też ostrzega Jason Smith, jeden z 26 solowo wspinających się facetów, których Fabio Palma próbuje sportretować w książce „Soliści, czyli góry na dwie ręce”.

To niejednorodna mozaika składająca się z opowiadań, wspomnień, refleksji, fragmentów wywiadów, materiałów wystąpień na festiwalach górskich, pisanych przez takich wspinaczy, jak Alex Huber, Ueli Steck, Tomaž Humar, Steve House, Manolo, Maurizio Giordani, czy Alain Robert, głównie jednak włoskich alpinistów i grotołazów. Rezygnacja z szeroko znanych klasyków tematu: Bonattiego, Maestriego, Messnera jest celowym zabiegiem autora projektu, choć za największego solistę wszech czasów uznaje on Tomo Česena – kontrowersyjnego wspinacza przyjmowanego na wiarę, jak asekurancko zaznacza. Poza Krzysztofem Wielickim, zabierającym głos w charakterze przedmówcy, brak akcentów polskiego światka wspinaczkowego.
Książka zrodziła się z fascynacji zjawiskiem samotnej wspinaczki, określanej przez autora jako przepływ energii czy też rodzaj skrajnego wyzwania do granic ludzkiego doświadczenia, wykraczający poza „zwykłe” wspinanie się. Zaprezentowane towarzystwo jest ewidentnie elitarne, ponieważ, jak tłumaczy Alex Huber, „tylko nieliczni wspinacze mają wystarczająco dużo odwagi, by posunąć sprawdzanie własnych zdolności aż tak daleko. Tylko garstka potrafi zachować kontrolę nad taką ekstremalną sytuacją”. Cel jest generalnie ten sam – realizacja głębokiej potrzeby wspinania się na dużą ścianę bez pomocy partnera i sprzętu.
Ja, skała i nic więcej – o tym marzą. Stopy, dłonie, spokój ciała i ducha
– służące za jedyną asekurację. Po swobodę ruchu, po uczucie absolutnej władzy i pełnej kontroli nad własnym losem. Soliści nie mają się za ryzykantów. Owszem, to, co robią, uważają za szalenie wymagające pod względem psychicznym, ale zaraz deklarują, że działają w obrębie sprawdzonych już umiejętności, że znają skalę zagrożenia, którą dobierają na własną miarę. Po co to robią? „Aby doświadczyć życia w możliwie najpełniejszy sposób” – powiada Maurizio Giordani. „Po pełnię świadomości i wewnętrzne wyciszenie” – dodaje Henry Barber, „by odnaleźć w górze pełnię siebie” – wtrąca Lionel Daudet. „Lina osłabia odczuwanie, a w solowej wspinaczce chodzi o obawę i emocje” – tyle Pietro Dal Pra. Jedni szukają w tym przygody czy eksploracji, inni refleksji nad własnym życiem, są i tacy, którzy uważają free solo za przejaw twórczości bądź sposób medytacji. Ludzie „żyjący w ekspozycji” są jak łamigłówka. Autor próbuje ją rozwikłać, ale – jak sam mówi – „kręci się w kółko, po własnych śladach, potyka o własne myśli”. Nie ma jednej odpowiedzi wyjaśniającej wyczyny solistów.
Nagromadzenie sporej liczby oryginałów w jednym miejscu, kaliber ich dokonań i związanych z nimi przemyśleń, a do tego luźna kompozycja książki i uboga szata graficzna powodują, że jest to propozycja typowej lektury na raty.
Karolina Smyk

Fabio Palma, Soliści, czyli góry na dwie ręce, Stapis, Katowice 2011
Cena: 39,95 zł

--------------------------------
Co nieco o wspinaczce

Śmiało mogę stwierdzić, że książka Johna Longa to swego rodzaju elementarz dla wszystkich, którzy wkraczają w świat przygody wspinaczkowej. Zadowoleni będą też bardziej zaawansowani wspinacze chcący dalej rozwijać swoje umiejętności.
Przekazywane treści przez legendę skały Johna Longa nie zanudzają podczas lektury. W zwięzłych i momentami dowcipnych zdaniach autor w jasny sposób przekazuje to, co najistotniejsze dla omawianego tematu. Najbardziej jednak skupia się zawsze na wymiarze związanym z mądrym i bezpiecznym wspinaniem. Nie traktuje wspinaczki jak sportu, akcentując za to filozofię związaną z doświadczeniem przygody podczas wspinania. Jak podkreśla autor, bezpieczeństwo i zabawa stanowią główny akcent tej książki.
Prostota przekazu wzmocniona jest wieloma przydatnymi zdjęciami i ilustracjami. Szkoda jednak, że nie są one kolorowe, mimo zapewnień na ostatniej stronie okładkowej. Brak koloru nie wpływa oczywiście na przekazywane informacje, które w przypadku tej pozycji są jak najbardziej na czasie. Podręcznik dba o potencjalnego czytelnika-wspinacza od A do Z. Wiedza teoretyczna przeplata się tu z zagadnieniami związanymi z praktyką, treningiem i najnowszymi trendami w świecie wspinaczki. Mnie osobiście spodobały się informacje przekazywane w ramkach o szarym kolorze – akcentują one najważniejsze kwestie i stanowią często podsumowanie omawianego rozdziału. Śmiało polecam tę pozycję każdemu, kto chce bezpiecznie zdobyć ścianę marzeń.
Jarosław Tomaszewski

John Long, Wspinaczka. Praktyczny podręcznik, Wydawnictwo RM, Warszawa 2012
Cena: 39,90 zł

-------------------------

Folk w dobrym wykonaniu

Z każdego radia atakują nas wciąż te same utwory. Albo takie same – pewności nie ma, gdyż w zalewie popowej papki trudno je od siebie odróżnić. Na szczęście nie cały świat postanowił iść tą drogą. Zupełnie inną ścieżkę wytyczył sobie zespół Vołosi.
Kapelę tworzą wyrośli na gruncie muzyki ludowej Beskidu Śląskiego Zbigniew Michałek, Jan Kaczmarzyk i Robert Waszut oraz związani z Akademią Muzyczną w Katowicach Krzysztof i Stanisław Lasoniowie. Zespół postanowił połączyć dwa pozornie bardzo odległe od siebie nurty: muzykę ludową i klasyczną. Efekty tego mariażu można usłyszeć na płycie zatytułowanej po prostu „Vołosi”.
Od pierwszych taktów nie ma wątpliwości, że w tej fuzji pierwiastek folkowy stanowi „większą połowę”, ale na szczęście nie przywodzi na myśl Chopina siłą zaciągniętego na wiejskie wesele. Muzyka brzmi bowiem bardzo spójnie i czuć, że elementy tej układanki dobrze do siebie pasują. Momenty dynamiczne przeplatają się z wolniejszymi, dzięki czemu płyta jest zróżnicowana i z zaciekawieniem słucha się kolejnych utworów, sprawdzając, co przygotowali muzycy.
A przygotowali własne kompozycje oraz swoje aranżacje melodii tradycyjnych. Na krążek składa się 12 kawałków, wśród których wyróżniają się przede wszystkim trzy: szybkie i porywające „Sigut techno”, spokojna i dostojna „Pełnia” oraz będąca gdzieś między nimi „Transylwania”. Także pozostałe utwory trzymają wysoki poziom, dzięki czemu „Vołosi” to propozycja dla każdego, kto ma ochotę oderwać się od muzycznej wtórności i zajrzeć za dalsze, może nieco nietypowe horyzonty.
Andrzej Bazylczuk
Więcej informacji: www.volosiband.com

Vołosi, Vołosi, UZF Records 2012
Cena: 38 zł

---------------------------

Szlakami legend

Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Warszawie po raz 53. jest organizatorem rajdu „Połoniny”. W tym roku rusza pod hasłem „Szlakami legend”.
Rajd to wydarzenie, które co roku w ostatnich dniach września przyciąga w Bieszczady około 150 osób. Licealiści, studenci oraz absolwenci mają do wyboru kilkanaście tras prowadzonych przez przewodników. Są one zróżnicowane pod względem trudności oraz miejsc noclegowych (schroniska, stodoły lub namioty). Spotkanie wszystkich tras zaplanowano w sobotę, 29 września w Polankach k. Terki. Na mecie przewidziano liczne konkursy z nagrodami ufundowanymi przez sponsorów oraz całonocne śpiewanie przy wielkim ognisku.
RED
Więcej informacji:
www.poloniny.skpb.waw.pl

---------------------

Rozwiązanie konkursu „Pokonać Everest”

Wydawnictwo Pascal ufundowało dla czytelników „n.p.m.” 15 egzemplarzy książki Beara Gryllsa „Pokonać Everest”. Aby wygrać jedną z nich, wystarczyło odpowiedzieć na trzy pytania. Poniżej poprawne odpowiedzi.

1. Skąd wzięło się imię Gryllsa „Bear”?
Tak nazywała go siostra, gdy miał kilka miesięcy (bear to po angielsku niedźwiedź). Przezwisko na tyle do niego przylgnęło, że urzędowo zmienił imię z początkowego: Edward Michael.
2. Kto i od którego roku jest aktualnym najmłodszym, brytyjskim zdobywcą Everestu?
16-letni George Atkinson od 2011 roku.
3. Który ze wspinaczy z brytyjskiej wyprawy na Everest w 1998 roku wspinał się wcześniej na Everest i w którym roku miało
to miejsce?
Był to Neil Laughton w 1996 roku.

Książki Beara Gryllsa „Pokonać Everest” wylosowali:
Joanna Antoniak i Ewelina Macewicz z Warszawy, Magdalena Krystian oraz Łukasz Zyzak z Węgierskiej Górki, Mariusz Drużyński z Pilicy, Tomasz Gąsowski z Łodzi,
Rafał Ginalski z Kobylanki, Aleksandra Graj z Rogoźna, Nina Habdank-Karuzo z Gdańska, Tomasz Nowak z Krakowa, Krzysztof Sierakowski z Białej Podlaskiej, Radosław Wachnik z Gorzowa, Aleksandra Latos ze Starego Gonnego koło Czaplinka, Piotr Pleszczuk z Pyrzyc i Rafał Maciak z Poznania.

Gratulujemy! Nagrody wyślemy pocztą.
RED

-----------------------

Wędrówka z plecakiem

Na łamach „n.p.m.” pojawiały się już książki duetu Allen O’Bannon i Mike Clelland. Dotąd jednak skupiały się na działalności zimowo-wysokogórskiej. Teraz trafiła do czytelników czwarta część komiksowej wersji poradnika dla wszystkich kochających dziką przyrodę i góry, którzy nad ekstremalne przeżycia przedkładają spektakularne wędrówki letnimi szlakami.
Jak zwykle w humorystycznej, rysunkowej konwencji dowiadujemy się dużo o sprawach prostych, jak pakowanie plecaka, aż po te bardziej skomplikowane – od właściwego usytuowania obozu począwszy, a na rozpaleniu ogniska w bezpieczny sposób skończywszy. Tutaj też dosyć ciekawie potraktowano ideę fast&light. Bez zbędnego w przypadku turystyki konserwatyzmu dowiemy się, co zrobić, żeby nasz plecak nie zamienił się w narzędzie tortur, a lekkością odznaczał się przede wszystkim nasz portfel. Wielu osobom z pewnością przyda się także dosyć bogaty opis, co i w jakich ilościach jeść, by dostarczyć organizmowi odpowiednich porcji energii oraz witamin. Dosyć szczegółowo omówiono tu też wstydliwie pomijane przez inne publikacje kwestie ludzkiej fizjologii czy nawet kultury na szlaku.
W tym wydaniu rażą mnie jednak nadmiernie rozbudowane kwestie ekologii, niekiedy ocierające się o pewnego rodzaju niepotrzebny radykalizm. Ale ogrom wiedzy, jaki prezentuje ten duet autorów, wzbudza podziw, a łatwy i lekki sposób jej zaserwowania pozwala nie tylko cieszyć się posiadaniem nowych informacji, ale i skutecznie edukuje poprzez zabawę. Praktycznie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: nowicjusz garść potrzebnych porad, by sensownie zacząć przygodę z plecakowymi wędrówkami, a stary wyjadacz nowe spojrzenie na stare zagadnienia.
Sebastian Fijak

Allen O’Bannon, Mike Clelland, Sztuka wędrowania z plecakiem i biwakowania w terenie, Sklep Podróżnika, Warszawa 2012
Cena: 36 zł

------------------------------

Memoriał Wojtka Kozuba

Kiedy umiera najukochańszy człowiek, to ma się ochotę: po pierwsze, żeby życie się skończyło, a po drugie, kiedy już okazuje się, że świat jednak nadal (dużo gorzej, ale jednak) funkcjonuje, zniszczyć wszystko, co tego człowieka przypomina. Bo to za bardzo boli.
Ale pewnego dnia nastaje taki poranek, kiedy budzimy się i bardzo się denerwujemy, że ludzie mogą o tym człowieku zapomnieć. A na to nie można pozwolić. Jeśli ktoś był najlepszy, to choćby twój świat legł w gruzach – jemu się należy. A dziewczynka o wielkich niebieskich oczach, zupełnie takich jak u niego, stale o tym przypomina – powyższymi słowami wspomina swojego zmarłego męża Paulina Kozub, która z pomocą przyjaciół na Babiej Górze organizuje Memoriał Wojtka Kozuba.
Babia Góra jest magiczna. Wojtek Kozub, młody himalaista, który ponad rok temu zginął, schodząc z Mont Blanc, wszedł na nią w swoim życiu pewnie kilkaset razy. Czerwonym szlakiem, żółtym, niebieskim; zaczynał swoje przygody z tą górą w Zawoi, Krowiarkach, Kiczorach, ale też w Krakowie. Zabierał tam przyjaciół i rodzinę. W szczytowym okresie bywał na Babiej ze swoją dziewczyną przynajmniej raz w tygodniu, zawsze po zmroku.
I dlatego 6 października to właśnie Babia będzie miejscem jego memoriału. Celem imprezy jest uczczenie pamięci Wojtka Kozuba poprzez bieg na szczyt. Trasa prowadzić będzie z przełęczy Krowiarki przez Markowe Szczawiny, przełęcz Brona na Diablak i przez Kępę, a potem Sokolicę, by wracać na Krowiarki. Bieg będzie odbywał się znakowanymi szlakami turystycznymi z zachowaniem reguł dotyczących parków narodowych. Na zwycięzców z trzech pierwszych miejsc w kategorii generalnej kobiet i mężczyzn czekają dyplomy i nagrody rzeczowe.
RED
Więcej informacji:
memorialwojtka.pl

----------------------------------------------

Łowcy przygód

Pierwsza edycja festiwalu „Norwegia. Łowcy przygód” startuje w Warszawie. O swoich norweskich przygodach opowiedzą doświadczeni podróżnicy, którzy ulegli magii Północy.
W jej przepięknych i dynamicznych krajobrazach z jednej strony szukali ciszy i ukojenia, a z drugiej postanowili – niczym średniowieczni wikingowie – wyzwać naturę na symboliczny pojedynek. Takiego pojedynku podjęli się, pokonując samotnie Norwegię na rowerze i docierając do Przylądka Północnego, opływając fiordy kajakiem, nurkując w zimnych wodach Morza Norweskiego, zdobywając najwyższy szczyt Spitsbergenu, wędrując przez ostępy norweskiej tundry oraz przemierzając rejony arktyczne na nartach. W trakcie festiwalu odbędzie się także premiera filmu „Łowca przygód”, w którym wziął udział bloger, Bartek Sobczak, zwycięzca konkursu Visit Norway.
Festiwal odbędzie się w kinie Luna w Warszawie, w sobotę 20 października, w godzinach od 11 do 20.30. Bilety do nabycia w kasie kina. Imprezy towarzyszące 19 i 20 października zaplanowano w kawiarni Południk Zero przy ul. Wilczej 25.
RED

Więcej informacji: www.festiwalnorweski.pl


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też