Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poczta N.P.M. |

Historia chorego Pawła Kulinicza

NPM 4/2009
Numer wyprzedany
Autor:
Redakcja n.p.m.
()
Jednym tchem pochłonąłem tekst o Pawle Kuliniczu, chorym alpiniście, który żegnał się ze światem, a teraz leczy się w Chinach. Jeszcze większy szok przeżyłem, gdy na stronie internetowej „n.p.m.” przeczytałem krótki list od Pawła z Chin, że kuracja przynosi efekty i że jest nadzieja, iż wróci w wysokie góry.

Środowisko górskie jest podzielone. O tym wszyscy wiemy. Ale ta akcja pokazuje, że są sytuacje, kiedy potrafimy się zjednoczyć. To taka Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w małym wymiarze. Pawle, trzymam za Ciebie kciuki, a redakcji „n.p.m.” dziękuję, że pisze nie tylko o himalaistach z najwyższej półki, ale i o zwykłych ludziach, dla których góry są wszystkim.
Jacek Wasilkowski
Kraków

-----------------------

Zimowa wyprawa w Tatry Zachodnie
Najbardziej w „n.p.m.” lubię czytać teksty z gór polskich. Nie stać mnie na dalekie wyprawy w Himalaje czy do Iranu. Dlatego dobrze się stało, że od jakiegoś czasu prawie pół numeru zajmuje rubryka „Cudze chwalicie”. Lubię czytać o mało znanych zakątkach w Beskidzie Małym czy Niskim. Chętnie jeżdżę w Rudawy Janowickie czy Bieszczady. Ale najbardziej kocham piękne i urzekające Tatry. Dobrze, że nie żałujecie miejsca na góry, które są najbliższe sercu prawie każdego Polaka. Z lekkim dystansem traktuję nieco szalone, zimowe wędrówki, jak na przykład na Niżnie Rysy. Ale już relacja Grzegorza Stodolnego z wejścia na Starorobociański Wierch pokazała mi, że i ja mogę spróbować zimowej trasy w Tatrach. Oby takich tekstów było jak najwięcej.
Patrycja Dzikowska
Szczecin

------------------------

Testy soft shelli
Podoba mi się nowa formuła testów, które od jakiegoś czasu pojawiają się na łamach „n.p.m.”. Są krótkie i zwięzłe, nie ma lania wody w stylu, że na „pierwszy rzut oka kurtka wyglądała bardzo sympatycznie” albo „nosiło się ją dobrze”. Skondensowana forma sprzyja jakiejś ocenie, którą każdy z czytelników może dokonać. Mimo to mam kilka wątpliwości. Bo jak dobrze ocenić kurtkę za 300 i 900 złotych? Dlatego brakuje mi na przykład kryterium stosunku jakości do ceny. Czytam w metodologii testów o systemie przyznawania punktów. Domyślam się, że wiele zależy od subiektywnej oceny osoby testującej. Dlatego może przy następnych testach warto by pomyśleć o bardziej szczegółowym wyjaśnieniu punktacji? Zdaję sobie sprawę, że jakąkolwiek metodologię redakcja przyjmie, zawsze będą wątpliwości. Zawsze komuś coś się nie będzie podobało, a zwłaszcza producentom, którzy gorzej wypadli. Ale trzeba maksymalnie ograniczyć błędy. Życzę, byście znaleźli jak najbardziej optymalną formułę dla testów.
Maciej Fortuniak
Wrocław


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też