Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Okiem Bazyla |

Góry stereotypów

NPM 11/2014
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
(fot. arch. Andrzeja Bazylczuka)
Stereotypy są zazwyczaj bardzo krzywdzące oraz nieprawdziwe. Nie zmienia to faktu, że każdej nacji przypisywane są jakieś cechy, więc można się zastanowić, co by było, gdyby jednak przekonania te się sprawdzały, a gór nie tworzyłaby natura, ale poszczególne narody.

Pierwsi do pracy biorą się Japończycy. Tworzą góry mniej więcej takie, jakie znamy obecnie, tyle że wykonane z niesamowitą precyzją i naszpikowane elektroniką. Następnie latami głowią się nad tym, jak zrobić ich zminiaturyzowane wersje, w które dałoby się wepchnąć jeszcze więcej mikroprocesorów. Zupełnie inaczej sprawa wygląda u Finów. Ich góry są surowe, wysokie, ponure oraz pełne postrzępionych nagich skał. Każdy po wejściu na któryś ze szczytów ma nieodpartą ochotę skoczyć z niego w przepaść. Z kolei Niemcy zaczynają od zrobienia szczegółowego planu. Wszystkie elementy są wykonane perfekcyjnie, a szczyty w paśmie ułożone według wzrostu i nazwane alfabetycznie. Autorzy z uznaniem patrzą na swoje dzieło i kiwają głowami, doceniając je. Chwilę potem zaczynają też machać łepetynami na boki, gdyż rozglądają się, jak góry zrobili inni i czyje warto byłoby zagarnąć. Czujnie rozglądają się też naokoło Chińczycy, sprawdzając, które góry cieszą się największą popularnością, żeby następnie zrobić ich kopie, używając przy tym najtańszych surowców i siły roboczej tak taniej, że gdyby była jeszcze trochę tańsza, to sama by do siebie dopłacała. Jednym i drugim spodobałyby się pewnie wierzchołki zrobione przez Francuzów. Są one bowiem niezwykle okazałe, gustownie wykonane oraz wykończone zgodnie z najnowszymi trendami. Ich miniatury to coś, co każdy szanujący się bogacz po prostu musi mieć w salonie. No i nie zapominajmy przy tym, że Francuzi to naród dzielny i zaradny, więc z każdego z ich szczytów prowadzi lekka, łatwa i przyjemna droga zejścia, ażeby w każdej chwili można było bez problemu uciec.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też