Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Od redakcji |

Drodzy Czytelnicy

NPM 11/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
()
Mógłbym narzekać, że czytelnictwo w Polsce spada, a rynek prasy jest coraz węższy, bo w dobie internetu trudno przebić się do odbiorcy ze słowem drukowanym – i dotyczy to również środowiska górskiego. Ale nie – będzie bardzo optymistycznie. Bo oddaliśmy właśnie czytelnikom 200. numer „n.p.m.”. I z tej okazji tysiącom z Was należą się z naszej strony gorące podziękowania. 

200 numerów to ponad 16 lat pracy, którą rozpoczął Piotr Pustelnik. Pierwszy redaktor naczelny „n.p.m.” dziś jest prezesem Polskiego Związku Alpinizmu i spoczywa na nim o wiele większa odpowiedzialność niż w 2001 roku. Ale nie ma co ukrywać, że bez niego i jego współpracowników nie byłoby „n.p.m.”. 200 numerów to setki rozmów, reportaży, tekstów z Polski i zagranicy. Czasem lepszych, czasem gorszych; to oczywiście ileś błędów i kuriozalnych pomyłek – ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. I właśnie dlatego cieszymy się, że jesteście z nami, bo to dzięki Wam „n.p.m.” ukazuje się regularnie. Nie bez dumy podkreślamy, że jesteśmy na polskim rynku wydawniczym jedynym ukazującym się regularnie miesięcznikiem o tematyce górskiej.
200 numerów to również dziesiątki spotkań na górskich festiwalach, gdzie mamy okazję porozmawiać z Wami osobiście. Bardzo sobie cenimy właśnie Wasze krytyczne uwagi, wypowiedziane w bezpośredniej wymianie zdań, gdy można się pospierać o rzeczy mniej lub bardziej ważne. Bo łatwo jest usiąść w domu przed komputerem i hejtować wszystko, jak leci, a trudniej przychodzi powiedzieć to samo face to face. Zdajemy sobie sprawę, że 200 numerów to także ileś maili, które pozostały bez odpowiedzi, jednak nie zapominajcie, proszę, że jesteśmy małym wydawnictwem, a nie wielką korporacją medialną, która do kontaktu z czytelnikami zatrudnia osobnych pracowników. Ale wielu z tych tysięcy autorów przychodzących do nas maili zagościło na naszych łamach. I mamy nadzieję, że obie strony były z tego zadowolone. 200 numerów to także wiele ciepłych słów z Waszej strony, bez których stracilibyśmy wiarę, że to, co robimy, ma jakikolwiek sens.
Jubileuszowy numer „n.p.m.”, który trafił do Waszych rąk, jest nieco odświeżony. Nie jest to graficzna rewolucja, ale robiliśmy wszystko, by pogodzić silne przyzwyczajenie czytelnika z nowym spojrzeniem. Mamy nadzieję, że przyjmiecie odnowiony „n.p.m.” ciepło. Jeszcze raz dziękujemy, że jesteście z nami!
 


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też