Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Od redakcji |

Drodzy Czytelnicy

NPM 10/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
(fot. Daniel Przewoźny)
18 września mija 30 lat od dnia, kiedy Jerzy Kukuczka, wchodząc na Sziszapangmę, zdobył Koronę Himalajów i Karakorum. W czasach bez internetu i telefonów komórkowych cały świat śledził rywalizację polskiego himalaisty z Reinholdem Messnerem. 

Tak, to była rywalizacja, bo nawet w erze bez całodobowych stacji telewizyjnych i newsów wrzucanych do sieci w dzień i w nocy można było wyczuć, że to jest prawdziwy wyścig. Kto pierwszy, ten zdobędzie sławę. Zdobył ją Reinhold Messner, ale w niczym to nie ujmuje chwały Polakowi.
 
Byłem wtedy małolatem z podstawówki, ale pamiętam do dziś bardzo dokładnie tę informację, podaną w radiowym Serwisie Trójki, że nasz wielki himalaista Jerzy Kukuczka zdobył wszystkie ośmiotysięczniki. Dla ucznia, który wszedł wtedy co najwyżej na Śnieżkę i Giewont, to był wyczyn wręcz nie do wyobrażenia – znaleźć się na własnych nogach osiem kilometrów nad ziemią! Nic dziwnego, że Kukuczka szybko stał się moim idolem. I gdy dwa lata później, w tej samej Trójce, usłyszałem, że Kukuczka zginął na Lhotse, mój górski świat na chwilę się załamał.
Przypominamy dziś na łamach „n.p.m.” końcowy etap wyścigu o Koronę Himalajów i Karakorum, kiedy Kukuczka zza żelaznej kurtyny w tej nierównej walce rzucił rękawicę samemu Messnerowi, który do zdobycia wszystkich ośmiotysięczników potrzebował 16 lat. Polski himalaista skompletował je w czasie o połowę krótszym. Mało tego, większość wierzchołków zdobył, wytyczając nowe i trudne drogi. To takie „oczywiste oczywistości”, które jednak warto powtarzać przy okazji takich okrągłych rocznic.
I tylko jedna myśl nie daje mi spokoju: jak w epoce internetu, Facebooka i Twittera oraz wszechobecnych transmisji ze wszystkiego wyglądałaby dziś rywalizacja Kukuczki z Messnerem? Ile kamer i telefonów satelitarnych towarzyszyłoby ich wyprawom? Kto miałby wyłączność na wywiady? Czy sami bohaterowie udźwignęliby ten ogromny szum informacyjny? Niedawna rywalizacja wśród kobiet o prymat pierwszej zdobywczyni Korony dowiodła, że wszystkie chwyty – nawet w górach wysokich – są dziś dozwolone. Jak w tym wszystkim odnalazłby się Kukuczka? 


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też