Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Od redakcji |

Drodzy Czytelnicy

NPM 8/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Autor:
Tomasz Cylka
()
Każdy utytułowany sportowiec przyzna, że łatwiej zdobyć tytuł mistrza olimpijskiego niż go po czterech latach obronić. Nie spocząć na laurach, znaleźć motywację do dalszej walki i utrzymać się na najwyższym poziomie przez długi czas jest bowiem niezmiernie trudno, gdy rywale naciskają i śrubują kolejne rekordy. Na takie wyczyny gotowi są tylko najlepsi z najlepszych. Przenosząc sportowy świat w polskie góry, możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że ekipa ze Schroniska PTTK w Dolinie Roztoki w Tatrach Wysokich, która po raz trzeci wygrała Ranking Schronisk Górskich „n.p.m.”, to prawdziwi arcymistrzowie.

Po raz pierwszy zwyciężyli w rankingu w 2015 r. Ktoś może powiedzieć, że to przypadek. Testerzy mieli szczęście podczas odwiedzin, bo załoga miała humor, a pogoda dopisała. Ale dwa lata później znów Roztoka okazała się bezkonkurencyjna. W odwiedziny pojechała zupełnie inna osoba i ponownie wystawiła najwyższe noty. W tym roku sytuacja się powtórzyła. Trzeci tester i trzecie zwycięstwo. Nie może być mowy o przypadku.
Różnej maści hejterom i malkontentom, którzy będą podważać kolejny triumf Roztoki od razu odpowiem: naprawdę nie ma tu się do czego przyczepić. Czyste i odnowione pokoje, regularnie sprzątane łazienki i bardzo dobre jedzenie w rozsądnej cenie – to atuty, których nikt podważyć nie może. I wreszcie niesamowita atmosfera, którą tworzą wszyscy pracownicy bez żadnego wyjątku. Niektórzy z nich odchodzą, inni wracają, jeszcze inni pracują tu od lat. Ale wszystkich łączy jedno: dla gości gotowi są zrobić naprawdę wszystko. Bo tu jest dom, a nie schronisko i czuje to niemal każdy, kto do Roztoki trafia.
Gratulujemy także ekipie ze szczawnickiej Orlicy, która obroniła srebrny medal w naszym rankingu. Oni też udowadniają, że można utrzymać bardzo wysoki poziom. A bacówka na Maciejowej również pokazuje, że i małe obiekty mogą odnieść sukces i przyciągać do siebie coraz to nowych gości. Ktoś twierdzi, że w małej bacówce nie ma miejsca na urządzenie kuchni turystycznej? Zapraszamy do Moskałówki w Gorcach.
Zachęcamy do szczegółowej lektury naszego rankingu. Jesteśmy gotowi na konstruktywną krytykę, która pomoże nam za dwa lata zmienić w naszym rankingu to, co warto. Wiemy, że tylko merytoryczna rozmowa sprawi, że poziom naszych górskich schronisk będzie piął się w górę. Bo to, że wiele zmienia się na lepsze, widać gołym okiem. Ale sporo trzeba jeszcze poprawić – zwłaszcza w zwykłym, ludzkim podejściu obsługi do turysty. Bo jak pokazuje tegoroczna edycja, z tym bywa największy problem.


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też