Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Drodzy Czytelnicy

NPM 4/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
()
Dziś temat gór wysokich jest na topie. Nawet ci, którzy Giewont poznali tylko z perspektywy zakopiańskich Krupówek, kojarzą, co to K2 czy Broad Peak, a nazwiska takie jak Denis Urubko, Adam Bielecki czy Tomasz Mackiewicz są im doskonale znane. Prawdziwy boom przeżywają górskie festiwale, a książek o takiej tematyce nigdy nie ukazywało się na rynku wydawniczym tyle, co teraz.

Dożyliśmy czasów, że nawet akcja pod K2 w wykonaniu himalaistów rosyjskich rozgrzewa emocje, a zaginięcie pod Nanga Parbat Włocha i Brytyjczyka też nas porusza.
Ale dekadę temu było zupełnie inaczej. Zdobywaniem ośmiotysięczników przez Polaków interesowali się nieliczni. Media społecznościowe dopiero raczkowały. Żaden himalaista nie nagrywał z bazy śmiesznych filmików, które szybko pokazywały się w sieci. Nikt nie odwiedzał telewizji śniadaniowych, by opowiadać o tym, co je na sześciu czy siedmiu tysiącach metrów nad poziomem morza. Owszem, himalajski świat i tak był inny niż ten z lat 80., kiedy informacja o zdobyciu ważnego wierzchołka docierała po kilku dniach. Ale w porównaniu do obecnego szaleństwa, górska dekada to przepaść.
Zwracam na to uwagę, bo mija właśnie 10 lat od śmierci Piotra Morawskiego, niezwykle skromnego himalaisty, który jako pierwszy Polak w XXI wieku wszedł zimą na niezdobyty dotąd ośmiotysięcznik – Sziszapangmę. Stanął na tym szczycie razem z Włochem Simone Moro w 2005 roku, ale poza górskim środowiskiem to wydarzenie przeszło wtedy zupełnie bez echa. Dopiero po śmierci Piotrka Artur Hajzer ogłosił projekt Polskiego Himalaizmu Zimowego. Minie kolejnych kilka lat, zanim Adam Bielecki i Janusz Gołąb wejdą zimą na Gaszerbruma I, a potem Polacy staną na Broad Peaku. Morawski zdobywał szczyty jeszcze bez medialnego zgiełku, a mimo to wielu ludzi gór, którzy znali go osobiście albo chociaż raz słuchali jego prezentacji na jakimś festiwalu, zapamięta go do końca życia. Bo nikt tak jak on nie potrafił wtedy opowiadać o górach.
Nie zapominajmy o himalaistach takich jak Piotrek. Dokonał w górach rzeczy wielkich, o jakich wielu tych, którzy mają konta na Instagramie, nawet nie śniło.


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też