Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Od redakcji |

Drodzy Czytelnicy

NPM 8/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
()
Po górach chodzę, ale się nie wspinam. Pewnie dlatego nie kojarzę wielu nazwisk z długiej listy laureatów Złotego Czekana, którzy poprowadzili nowe drogi albo dokonali czegoś niezwykłego. Ale wcale mnie to nie zniechęca i cieszę się, że ta prestiżowa w górskim środowisku impreza trafiła do Polski, i to na Festiwal Górski w niepozornym Lądku-Zdroju.

Bo to trochę tak, jakby filmowe Oscary przyjechały jednego roku na festiwal np. do lubuskiego Łagowa. Porównanie może zbyt szalone, bo celebryci z Hollywoodu nigdy nie porzuciliby swojego czerwonego dywanu, ale przy zachowaniu odpowiednich proporcji, taka jest właśnie skala tego wydarzenia.
To też wielka zasługa i nagroda dla samego dyrektora Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady, Maćka Sokołowskiego, który kilka lat temu wskrzesił tę przygasającą imprezę, a we wrześniu witać będzie najsławniejszych wspinaczy z całego świata. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że już nic imprezy w Lądku-Zdroju nie uratuje. Nie było pieniędzy na jego organizację ani pomysłu na ich zdobycie. Brakowało też woli walki, by ją wskrzesić. Objęcie steru przez Sokołowskiego było ostatnią deską ratunku. To wszystko, co zaszło tu w ostatnich kilku latach, nie ma precedensu. A tegoroczne wydarzenie nie śniło się chyba nikomu z polskich alpinistów i himalaistów.
Jeśli zatem tak ja mnie, nic nie mówią Wam niektóre nazwiska rosyjskich, francuskich czy słoweńskich wspinaczy, nie zrażajcie się i przyjeżdżajcie do Lądka-Zdroju, macie szansę być uczestnikami wydarzenia jedynego w swoim rodzaju.
Bo organizacja w naszym kraju Złotych Czekanów to wyraz uznania nie tylko dla naszych znanych wspinaczy, o których słyszał cały świat, ale i docenienie polskich organizatorów tego jednego z największych, górskich festiwali w kraju, a także całego zastępu współpracowników i wolontariuszy, którzy dokładają swoje trzy grosze do organizacji tego wydarzenia. Bo Polacy nie tylko umieją się kłócić, ale potrafią wspólnie przygotować niezwykłą imprezę. Zatem 20 września widzimy się w Lądku-Zdroju.


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też