Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Od redakcji |

Drodzy Czytelnicy

NPM 6/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
()
W długi weekend majowy portale internetowe sporo miejsca poświęciły turystom, którzy mimo burzy wchodzili na Giewont. Trudno to określić inaczej niż jako najgorszy przejaw głupoty. Nawet słynne trampki na Orlej Perci czy szpilki w drodze na Świnicę nie mają takiej siły rażenia, jak wędrówka wśród walących piorunów na szczyt, gdzie króluje 15-metrowy, żelazny krzyż. Chwyciłem się za głowę z przerażenia na myśl o turystach, pchających się z uporem na wierzchołek, który jest samoistnym piorunochronem. To cud, że skończyło się tylko na poparzeniach i omdleniach.

Należę do ludzi, którzy w górach, gdy tylko usłyszą w oddali grzmot, automatycznie uciekają w dół. Jedną z takich „akcji” przypomina w tym numerze „n.p.m.” Michał Parwa. Latem ubiegłego roku uciekaliśmy z Rohatki do Zbójnickiej Chaty w słowackich Tatrach, ile tylko sił w nogach mieliśmy. Waliło raz za razem. Błysk automatycznie równał się grzmotowi. Niejeden z naszej sześcioosobowej ekipy myślał, że to już koniec. Kilkadziesiąt minut, jakie dzieliło nas od schroniska, wydawało nam się wiecznością. Zdaję sobie sprawę, że każdy ma inną granicę strachu. Są i tacy, na których pioruny nie robią żadnego wrażenia. Każdy musi mieć jednak świadomość, że w górach w takich warunkach naraża nie tylko swoje bezpieczeństwo. Zawsze z pomocą ruszą bowiem ratownicy. Ilu akcji z ich udziałem można by uniknąć, gdyby turyści zachowali choć odrobinę zdrowego rozsądku?
Wiem jednak, że w tej materii nic się nie zmieni. Już kilka lat temu TOPR w ramach swojej Akademii Górskiej rozpoczął akcję edukacyjną, poświęconą m.in. burzom w górach. Najbardziej utkwił mi w pamięci prosty apel ratowników do turystów: „Nie liczcie, że burza przejdzie bokiem, a piorun trafi gdzie indziej”. Na jego uderzenie nie mamy żadnego wpływu, w ułamku sekundy może on zabić nas albo naszych towarzyszy. Ilu trzeba jeszcze takich kuriozalnych sytuacji jak ta na Giewoncie podczas majówki, żebyśmy się opamiętali?
Każdy musi mieć świadomość, że idąc na Giewont w czasie burzy, naraża nie tylko swoje bezpieczeństwo


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też