Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

z biegu wzięte | Piotr Hercog

Czego uczą góry

NPM 5/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Współpraca Paulina Wierzbicka i Wojciech Grzesiok
()
Moja przygoda z ratownictwem górskim trwa już kilka lat. Jednak dopiero parę tygodni temu zdałem egzaminy i z kandydata stałem się pełnoprawnym ratownikiem górskim. Najcięższe jednak pytanie usłyszałem dopiero po egzaminie. – Dlaczego zdecydowałeś się na niesienie pomocy w górach? Mało Ci obowiązków? – zapytał kolega.

I wtedy właśnie zacząłem się zastanawiać, co właściwie pcha mnie w tę stronę. Ba, co pcha te dziesiątki, setki osób – zarówno mężczyzn, jak i kobiet – by nieść w górach bezinteresowną pomoc, nieraz narażając własne zdrowie, a może nawet życie. Długo nad tym rozmyślałem, aż sięgnąłem pamięcią do momentu podjęcia decyzji o wstąpieniu do Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR-u. W ostatecznej rachubie wyszło mi, że od małego marzyłem, by pomagać innym, zwłaszcza w górach, które tak kocham. Decyzja ta była mi zatem zawsze bliska, a teraz akurat mogłem zrealizować swoje marzenie.
Pamiętam, że jeszcze jako nastolatek, zdobywając kolejne jaskinie Jury Krakowsko-Częstochowskiej i wdrapując się na jej wapienne skały, nieraz słyszałem o wypadkach pod ziemią. Nie istniała jeszcze zorganizowana pomoc w postaci choćby Grupy Jurajskiej GOPR, która zawiązała się dopiero w 1998 roku. Taka pomoc zazwyczaj przychodziła ze strony specjalistycznych jednostek straży pożarnej oraz grotołazów lub klubów speleologicznych. Wtedy chyba we mnie już zakiełkowała pierwsza myśl – by swoją wiedzą, doświadczeniem oraz siłą podzielić się z kimś, kto jest w potrzebie. Pomóc – wynieść, wyciągnąć, opuścić… oddać w ręce grupy medycznej. Myśl tę pielęgnowałem w swojej podświadomości, a teraz, mieszkając w Kudowie-Zdroju, w bezpośrednim sąsiedztwie przepięknych i często odwiedzanych gór Ziemi Kłodzkiej, mogę spełniać swoje marzenia z młodości.
Idąc dalej i zastanawiając się nad odpowiedzią na pytanie: „Po co to wszystko?”, twierdzę, że góry uczą niesamowitej wrażliwości. Ci, którzy spędzają w nich więcej czasu – jak biegacze górscy, turyści, wspinacze, himalaiści – przepełnieni są respektem wobec natury i empatią wobec drugiego człowieka. Chęć niesienia pomocy drugiej, potrzebującej, słabszej osobie jest nieodłącznym elementem górskiej działalności.
(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też