Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

|

Brak rozsądku pod Triglavem

NPM 4/2016
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
RED
(arch. redakcji)
Jestem czytelnikiem Waszego czasopisma od wielu lat. Często zamieszczane w „n.p.m.” informacje były dla mnie inspiracją do wycieczek, doboru sprzętu itp. Niestety, jeden z tekstów zamieszczony w ostatnim numerze mocno mnie zbulwersował! Rzecz dotyczy artykułu „Nigdy nie wierz kobiecie” autorstwa Tomasza Lebiedzika i opisanej w nim próby zdobycia Triglava.

Nie wiem, jaka była idea powstania tekstu i co skłoniło Waszą redakcję do jego zamieszczenia, ale według mnie to dokładny opis, jak nie powinno się podejmować wypraw w góry, do tego wysokie i na dodatek zimą! Sam autor pisze, że ruszają totalnie „na pałę”, bez map, a po długiej podróży. Z rakami, ale bez liny kontynuują wycieczkę, nawet kiedy teren nie zgadza się z informacjami. Zakładają biwak – jak się okaże rano – w bardzo niebezpiecznym miejscu itd. Szczytem wszystkiego jest dla mnie fragment opisu wycieczki w dniu następnym, podjętej mimo pewnej kontuzji jednego z uczestników i przy pogarszającej się pogodzie: „na migi pokazujemy sobie, które okno będziemy wybijać, żeby wejść do środka”. Rozumiem trudne warunki i konieczność biwaku, ale można było o tym pomyśleć wcześniej – zabrać potrzebny szpej lub wcześniej podjąć decyzję o odwrocie, a nie beztrosko podchodzić do niszczenia czyjejś własności.  Kwestia wypijanego alkoholu podczas „wyprawy” jest już, jak sądzę, mniej istotna – każdy chyba zna swoją głowę. A to wszystko obok artykułów o wypadkach w Tatrach tej zimy! Jak to się ma do potrzeby rozwagi i pokory w górach, o której mówił np. pan Marek Kot z Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN i o której zawsze mówią ratownicy TOPR-u? Dla mnie ten artykuł powinien mieć inny tytuł i być przestrogą, czego nie robić w górach. Na szczęście nic się uczestnikom nie stało. Ale mogło być inaczej – wtedy rozważania o możliwości chodzenia w góry zimą, zamykania szlaków itp. mogłyby mieć szerszy zasięg terytorialny! Ciekawe, czy tylko ja mam takie odczucia wobec tego artykułu?
Jacek Więcław, Kraków
 
 


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też