Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Byłem, widziałem | Alpy Ötztalskie

Bond nie pił tu martini

NPM 6/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Cylka
(fot. Tomasz Cylka)
U nas sensację robi ojciec Mateusz w Sandomierzu, a kiedy mowa o górach, to Zakopane chwali się kręconymi tam „Szpilkami na Giewoncie”. Za to Alpy odwiedził sam James Bond. I choć martini tu nie wypił, to się chociaż spektakularnie ścigał. Ostatni hit, „Spectre”, kręcony był w Tyrolu. Teraz przynajmniej przez dwa dni można pochodzić tu jego śladami.  

Na kolejny wakacyjny urlop w Alpach w kilkuosobowej grupie wybraliśmy tym razem dolinę Ötztal. Zimowa mekka narciarzy latem zamienia się między innymi w istny raj dla rowerzystów. Ale i trekkingowcy czy bardziej ambitni wspinacze na brak atrakcji narzekać nie mogą. Bo tu można przyjemnie spędzić czas, wchodząc na trzytysięczniki, czy choćby oglądając je z daleka. Alpy Ötztalskie to w końcu ponad 300 szczytów, których wysokość przekracza 3000 metrów n.p.m. Naszym celem jest ten najwyższy – Wildspitze (3768 m n.p.m.).
Bazą wypadową będzie Sölden (1368 m n.p.m. w centrum miasta). Zimą przyjmuje jednorazowo nawet 15 tysięcy gości. Miłośników białego szaleństwa przyciąga przede wszystkim kultowy lodowiec Rettenbach, gdzie regularnie odbywają się zawody w Pucharze Świata w Narciarstwie Alpejskim. Jednocześnie jednak teren może być bardzo zdradliwy i niebezpieczny. Głośnym echem odbiła się między innymi lawina na zboczu Schalfkogel, która 3 maja 2009 roku porwała sześciu narciarzy. Ekipy ratownicze nie były w stanie dojść do miejsca tragedii z powodu bardzo złych warunków atmosferycznych. Niestety, odnaleziono już tylko sześć ciał.
Rocznie Sölden odwiedzają prawie dwa miliony turystów. W porównaniu z Zakopanem ta liczba nie zwala z nóg, ale to nie jest moloch, jak nasze „Zako” z przysiółkami, tylko klimatyczna alpejska mieścina. Warto jednak odnotować, że miejscowość jest trzecim miejscem najliczniej odwiedzanym przez turystów w Austrii. Lepsze okazują się tylko sam Wiedeń i Salzburg, gdzie urodził się i tworzył Mozart. Może dlatego ceny do najniższych tu nie należą. Na szczęście latem ta zasada nie obowiązuje, bo w Tyrolu lato jest przecież tak zwanym niskim sezonem.
Wita agent Jej Królewskiej Mości
Jadąc w Alpy Ötztalskie, nie mieliśmy pojęcia, co spektakularnego tu się wydarzyło dwa lata temu. Ale wielkie billboardy przy wjeździe do miasta szybko nas uświadomiły, bo region zrobił z tego wielki zabieg marketingowy. To właśnie tutaj kręcono sceny do 24. filmu z Jamesem Bondem w roli głównej. Kto zatem widział „Spectre” i spektakularny pościg SUV-ami albo trzymającą w napięciu scenę w klinice, na którą zaaranżowano restaurację na trzytysięczniku, niech wie, że to działo się właśnie w Ötztalu. Jak Bond tutaj trafił?
Za obecnością agenta Jej Królewskiej Mości w Alpach stał przede wszystkim Jakob Falkner, któremu podlegają najważniejsze wyciągi narciarskie w okolicy. To on usłyszał w kwietniu 2014 roku, że producenci filmu, którzy szukają „najbardziej obłędnych” ujęć, biorą pod uwagę właśnie Sölden. Podjął się wtedy swojej prywatnej misji, by sprowadzić ekipę do Tyrolu.
– Miejsce jest łatwo dostępne, logistyka doskonała, a widoki zachwycające – przekonywał twórców filmu. Jedyną przeszkodą mogła być groźba zamknięcia drogi na lodowiec Rettenbach, ale mimo to producenci dali się przekonać. Zimą 2014/15 roku blisko 600-osobowa ekipa agenta 007 przyjechała na trzy tygodnie do Sölden.
I tak Daniel Craig przyjeżdża w filmie do kliniki, gdzie pracuje doktor Madeleine Swann, czyli piękna Léa Seydoux. Kurtuazyjna rozmowa i badanie psychologiczne kończą się spektakularną jatką i wybijanymi szybami w restauracji Ice Q, położonej na szczycie Gaislachkogel (3056 m n.p.m.). Jeden z pomocników Bonda, Q (Ben Whishaw), wsiada z kolei do wagonika kolejki Gaislachbahn i na laptopie dokonuje ważnych odkryć. Naprzeciwko niego siedzi posępny typ i widz jest niemal pewny, że zaraz będzie walka na wysokości, ale tym razem to tylko gra na emocjach. Warto jednak odnotować, że w filmie zagrało przy różnych scenach około 50 pracowników tej kolejki.

(...)

Więcej - czytaj w numerze "n.p.m."
 


Zobacz podobne artykuły

Artykuły z pasma Inne masywy Alp Austriackich (m.in. Dachstein, Oetztalskie)

Zobacz też