Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Polska | Góry Stołowe / Okolice Chełmska Śląskiego i Łącznej

Asfalt nie zawsze straszy

NPM 12/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Tomasz Rzeczycki
(fot. Tomasz Rzeczycki)
Hitlerowski głaz, strategiczna szosa i prywatny ogród zoologiczny czekają na turystę planującego przemarsz z Chełmska Śląskiego do Łącznej trasą, z której jeszcze ćwierć wieku temu nikt nie korzystał. 

Co ma wspólnego egipski półwysep Synaj z zachodnią częścią Gór Stołowych? Skojarzenia są dwojakie – militarne i estetyczne. Zarówno jedno, jak i drugie miejsce było w drugiej połowie XX wieku świadkiem przejazdu kolumn wojskowych pojazdów w trakcie inwazji militarnych; półwysep Synaj podczas kryzysu sueskiego, Góry Stołowe w czasie operacji „Dunaj” przeprowadzanej na terenie ówczesnej Czechosłowacji. W obu tych miejscach mogą też oczarować nas skały i skałki koloru różowego, które wrażenie robią szczególnie zimą, otulone białym puchem.

Domki braterskie i apostolskie
Mam swoje ulubione miejsca w górach Polski, które odwiedzałem wiele razy. Do nich zaliczyć mogę właśnie szosę z Chełmska Śląskiego do Łącznej w Górach Stołowych.
Pewnie niektórych zdziwi, że w górach szczególnie polubiłem drogę, i to asfaltową! Ale to zakątek urokliwy, miejscami widokowy, i do tego rzadko odwiedzany przez turystów. A że wylali tu asfalt? Cóż, jakoś nie spotkałem ludzi, którzy by narzekali na widoki z drogi do Morskiego Oka czy karkonoskiego Odrodzenia z powodu asfaltu. Zimą, po obfitych opadach śniegu, i tak nawierzchni się nie dojrzy, więc malkontentom polecam ten zakątek szczególnie w śnieżnych miesiącach.
Tak też wybrałem się tym razem do Chełmska i ja. Jest mroźny, zimowy dzień. Pasażerowie wysiadający z autobusu w Chełmsku Śląskim starają się szybko schować w domach otaczających piękny niegdyś Rynek. Rozglądam się i po chwili zostaję sam. Nikt inny nie planuje wycieczki. Uzupełniam prowiant i ruszam w stronę Gór Stołowych – tak, tutaj też są te góry, które kojarzą się przede wszystkim ze Szczelińcem i Błędnymi Skałami w okolicach Kudowy-Zdroju. Żółty szlak to pewniejszy wybór przy mglistej, śnieżnej pogodzie, niż iść niebieskim szlakiem na górę Róg (715 m n.p.m.). Choć i ta trasa ma swoje ciekawostki. Pamiętam, jak kilka lat temu zdziwiłem się, że aby nią pójść, należy przejść drewnianą furtką przez czyjś ogródek. Tą trasą jest jednak łatwiej. Idzie się chodnikiem, mijając Siedmiu Braci i Dwunastu Apostołów, czyli główne atrakcje architektoniczne Chełmska Śląskiego na wschód od Rynku. Obie są drewnianymi domami użytkowanymi niegdyś przez tkaczy. To już symbol przeszłości po czasach, gdy kotliny Krzeszowska i Kamiennogórska słynęły z uprawy lnu. Budynki te niezwykle kontrastują z monumentalnymi kamienicami, które są pozostałością po niegdyś prężnym ośrodku miejskim. Dziś Chełmsko to wieś, która utraciła prawa miejskie ponad 70 lat temu.

Skończyło się na projekcie
Po kilku kilometrach spaceru ulicą Sądecką docieram do Rozdroża pod Strażnicą, gdzie szlak żółty krzyżuje się z niebieskim. Można nim dotrzeć na Przełęcz Chełmską (603 m n.p.m.), zaznaczaną na mapach na granicy, chociaż tak naprawdę znajduje się znacznie dalej, już po stronie czeskiej. Ja konsekwentnie idę za żółtym znakami. Od tego miejsca szlak zaczyna wspinać się na zbocza Gór Stołowych, prowadząc tajemniczą szosą, która przez niemal pół wieku była zapomniana.
Tą drogą, a zarazem żółtym szlakiem, można dotrzeć na przełęcz Strażnicze Naroże (649 m n.p.m.), usytuowaną w grzbiecie stołowogórskim pomiędzy wzniesieniami Róg (715 m) i Zielonka (701 m). Właśnie przez tę przełęcz prowadzi, zbudowana przez Niemców w 1939 roku, licząca kilka kilometrów droga. Umożliwiła ona przejazd z Chełmska Śląskiego do Łącznej, leżącej po drugiej stronie Gór Stołowych. Wykorzystano do tego ślad leśnej drogi wiodącej od Chełmska Śląskiego w stronę przełęczy. Znacznie ją poszerzono – nawet dzisiaj niewiele by potrzeba, aby uczynić z niej drogę dwupasmową. Budowniczowie ustawili kamienne słupki drogowe, jednak nie ułożono tutaj nawierzchni asfaltowej.
 
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m” 


Zobacz podobne artykuły

Polska

Zobacz też