Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

19.12.2017

Beskid Żywiecki na biegowo – niemal 20 malowniczych tras

Materiały prasowe
(fot. Materiały prasowe)

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Kamienie, korzenie i błoto pod nogami, drzewa i chmury nad głową, a przed oczami kolejne horyzonty – okoliczne szczyty i wsie u ich stóp, graniczne grzbiety, postrzępione granie Małej Fatry i Tatr. Beskid Żywiecki jest jednym z najbardziej zróżnicowanych i zarazem najłatwiej dostępnych pasm górskich w Polsce. Ulubionym przez piechurów, docenianym przez kolarzy, skiturowców i biegaczy.

Ślady niemal dwudziestu tras zostały wytyczone tego lata. Głównie z myślą o biegaczach i piechurach, ale niektóre z nich przypadną do gustu również amatorom rowerów górskich. Są łatwiejsze i trudniejsze, dłuższe i krótsze – jest w czym wybierać. Obiegał je lokalny biegacz Rafał Bałaś, drugi zawodnik tegorocznej edycji rozgrywanego na szlakach polsko-słowackiego pogranicza Ultramaratonu Chudy Wawrzyniec.

 

Wytyczono je tak, by zaczynały się i kończyły w jednym punkcie, gdzie można zostawić samochód. Mają różną długość i trudność. Prowadzą po najciekawszych ścieżkach regionu, zahaczają o dodatkowe atrakcje – dla tych, którym zależy na czymś więcej niż solidnym treningu w górskiej scenerii. W Beskid Żywiecki łatwo dotrzeć z wielu miejsc w Polsce dzięki dobrym połączeniom (trasie Katowickiej, obwodnicy Bielska-Białej i trasie na Zwardoń), co czyni te góry wyjątkowo atrakcyjnymi na weekendowy wypad i dobry trening podbiegów i zbiegów. Przy każdej z tras znajdziecie krótki opis, mapę i profil oraz link do Garmin Connect. Wszystkie dostępne są na stronie napieraj.pl w zakładce: trasy biegowe (http://napieraj.pl/kategoria/trasy-biegowe/).

 

Klasyczne...

 

Wśród tras znalazły się klasyki, jak podejście z Glinki na Krawców Wierch czy ze Złatnej na Rysiankę i z powrotem przez Zapolankę. Jest również pętla z Soblówki na Wielką Rycerzową, z wejściem żółtym szlakiem i zejściem czarnym. Mierzy trochę ponad 10 kilometrów. Aby dostać się na górę, trzeba się wspiąć około 500 metrów. Ścieżka wiedzie w dużej mierze pod osłoną drzew, momentami jest tajemniczo i magicznie. Będąc w dobrej formie, całą trasę damy radę przebiec. Szczególnie przyjemny jest trawers wąską ścieżką wśród wysokich świerków o strzelających w niebo pniach. Tuż poniżej szczytu Mała Rycerzowa szlak doprowadza do drewnianej bacówki. Latem serwują w niej pyszne racuchy z borówkami. A za schroniskiem zaczyna się ścieżyna wyprowadzająca na szczyt. Warto tu przyjść o każdej porze roku, jednak najbardziej owocna będzie wycieczka późnym latem. Na krzaczkach na szczycie dojrzewają wtedy jagody. Można usiąść na łące i nasycić oczy widokami na pasmo Lipowskiej i Rysianki, masywy Pilska i Babiej Góry, a przy dobrej pogodzie, również na Tatry, Podhale, Niżne Tatry i Małą Fatrę po stronie słowackiej. W dół biegniemy czarnym szlakiem turystycznym, sprowadzającym do Soblówki.

 

...i mniej znane

 

Wśród zaproponowanych wycieczek znalazły się również mniej znane, jak
9-kilometrowa pętla z Rajczy na Compel, przez widokowy grzbiet Wilczego Gronia i Kiczory do Nickuliny, czy transgraniczna 19-kilometrowa wycieczka z Soblówki do Vychylovki z powrotem przez Podrycierovą. Do pokonania jest 730 metrów pod górę, jednak większość przewyższenia (aż 360 m) robi się na początku, pnąc się stromo pod górę granicznym szlakiem na Świtkową. Niedługo potem zbiega się zielonym szlakiem w dół do Demanovej po stronie słowackiej i czerwonym szlakiem łagodnie do Vychylovki wzdłuż trasy kolejki wąskotorowej, jednego z najatrakcyjniejszych zabytków regionu. Powrót rowerowym szlakiem przez Podrycierovą, prowadzącym małą dróżką asfaltową. I dalej zielonym przez graniczną Przełęcz Przysłop do Soblówki. Trasa jest łatwa, nie licząc stromego podejścia pod Świtkową. Dalej jest już łagodnie. Mocniejszym biegaczom zajmie około dwóch godzin.

 

Daleko i wysoko

 

Długą wyprawą, nawet dla szybkich, wytrzymałych i zaprawionych w bojach biegaczy, będzie wycieczka z Węgierskiej Górki na Baranią Górę. Widoki zrekompensują jednak cały trud podejścia. Zwłaszcza fragment pomiędzy szczytami Magurki Radziechowskiej i Magurki Wiślańskiej, którego krajobraz urozmaicają liczne drobne skałki. To wychodnie kremowych piaskowców istebniańskich. Już sama Magurka Radziechowska jest bardzo wdzięcznym celem wycieczek biegowych, właśnie ze względu na piękne widoki. Dużą część szlaku w partiach szczytowych zajmują rozległe polany, tworzące wspólnie Halę Radziechowską. Z centrum wsi czerwonym szlakiem, który stanowi fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, ciągnącego się przez całe polskie Karpaty, na Magurkę Radziechowską marszem idzie się około trzech godzin. Biegnie średnio półtorej do dwóch. Do pokonania jest około ośmiu kilometrów i 720 metrów pod górę. Na Baranią Górę jest stąd jeszcze 4,5 kilometra. Z wieży widokowej na jej szczycie można pooglądać panoramę gór trzech państw: Polski, Czech i Słowacji. Przy szczególnie dobrej widoczności dostrzeżemy nawet bardzo odległe Jesioniki, należące już do Sudetów. Powrót czarnym szlakiem przez szczyt Skałka. Po drodze można zboczyć ze szlaku i poszukać Wykapów Czarnej Wisełki. Trzeba sobie zadać trochę trudu, by je odnaleźć. Po przedarciu się przez powalone drzewa i młakę znajduje się wreszcie głaz z tablicą informacyjną i maleńki strumyk. Dalej zbiega się w dół do Fajkówki – 3,8 kilometra i 540 metrów w dół. A tam przepinamy się na zielony szlak. Do pokonania nim jest jeszcze niemal dziewięć kilometrów. Z początku trochę w górę i w dół, a później czeka nas już tylko zbieg do Węgierskiej Górki. Całość ma około 24 kilometrów i aż 1240 metrów pod górę i tyle samo w dół. Porządna wycieczka biegowa z solidnymi przewyższeniami.

 

Szukacie inspiracji na trening biegowy albo wycieczkę? Częstujcie się!

 

Zobacz aktualności

Brak powiązanych aktualności

Zobacz też